Szef rządu Czech Andrej Babiš ocenił, że ambasador Ukrainy w Pradze Wasyl Zwarycz naruszył przyjęte normy dyplomatyczne, krytykując noworoczne wystąpienie przewodniczącego Izby Poselskiej Tomio Okamury. Sprawą ma zająć się czeskie MSZ.
Podczas poniedziałkowej konferencji po posiedzeniu rządu, premier Czech Andrej Babiš odniósł się do komentarzy ambasadora Ukrainy w Republice Czeskiej, Vasyla Zwarycza, dotyczących wystąpienia noworocznego przewodniczącego Izby Poselskiej, Tomio Okamury. Jak podał portal Ceske Noviny, premier uznał, że ukraiński dyplomata „wyszedł poza ramy” przyjętego protokołu.
Babiš poinformował, że jeszcze tego samego dnia minister spraw zagranicznych Petr Matzinka spotka się z ambasadorem, aby omówić jego wypowiedzi. Zaznaczył również, że prezydent Czech Petr Pavel będzie mógł przedstawić swoje stanowisko podczas planowanego na 26 stycznia spotkania najwyższych przedstawicieli państwa.
Premier podkreślił, że dyplomaci powinni zachowywać szczególną wstrzemięźliwość w publicznych komentarzach na temat polityki wewnętrznej państwa przyjmującego. „Powiedzmy, że naruszył pewne dyplomatyczne zwyczaje. Nie ma tu czego nas uczyć. On jest dyplomatą. Dobrze, jeśli powie to minister spraw zagranicznych Ukrainy — on jest politykiem” — stwierdził Babiš.
Spór dotyczy reakcji strony ukraińskiej na noworoczne przemówienie Tomio Okamury, w którym przewodniczący Izby Poselskiej ostro skrytykował władze na Ukrainie oraz politykę wsparcia wojskowego dla tego państwa. Ambasador Zwarycz publicznie zakwestionował te tezy, wskazując na ich — jego zdaniem — nieuprawniony charakter.
Przewodniczący Izby Poselskiej Czech Tomio Okamura wykorzystał noworoczne wystąpienie do sformułowania szeregu zarzutów pod adresem władz Ukrainy. Jak poinformowała agencja ČTK, w dziesięciominutowym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych polityk skrytykował wspieranie Kijowa uzbrojeniem oraz sposób wykorzystywania środków finansowych przeznaczanych na pomoc.
Okamura stwierdził, że konflikt zbrojny jest „całkowicie bezsensowny”, a — jak mówił — działania państw zachodnich grożą doprowadzeniem do szerszej konfrontacji. W jego ocenie czeskie środki publiczne powinny być przeznaczane przede wszystkim na potrzeby krajowych emerytów, osób z niepełnosprawnościami oraz rodzin, a nie na zakup broni przekazywanej na front. „Nie możemy używać pieniędzy, które należą do czeskich emerytów lub niepełnosprawnych obywateli i rodzin z dziećmi, aby kupować broń i wysyłać ją do podtrzymywania całkowicie bezsensownej wojny” — powiedział.
Jednocześnie Okamura zarzucił władzom Ukrainy niewłaściwe gospodarowanie pomocą. W wystąpieniu posłużył się ostrą retoryką wobec otoczenia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. „Zachodnie firmy i rządy, a także ukraińscy złodzieje wokół junty Zełenskiego, którzy budują toalety ze złota. Niech kradną, ale nie z naszych pieniędzy, niech taki kraj nie dostanie się do Unii Europejskiej” — stwierdził.
Polityk wezwał do wstrzymania dostaw broni na Ukrainę, argumentując, że dalsze wsparcie militarne nie prowadzi do zakończenia działań zbrojnych. Ostrzegł również, że decyzje podejmowane przez sojuszników mogą, jego zdaniem, przybliżać Europę do scenariuszy większego konfliktu, porównując je do działań prowadzących „ku III wojnie światowej”.
Ambasador Ukrainy Wasyl Zwarycz nie pozostał obojętny. W poście na Facebooku nazwał wypowiedzi Okamury „obraźliwymi i pełnymi nienawiści” i stwierdził, że „wyraźnie powstały pod wpływem rosyjskiej propagandy”.
„Słowa, których odważył się użyć przeciwko moim rodakom i Ukrainie, w tym demokratycznie wybranym władzom państwa ukraińskiego, są niegodne i całkowicie niedopuszczalne” – napisał Zwarycz.
„Są one sprzeczne z zasadami demokratycznego społeczeństwa i wartościami, na których opiera się Republika Czeska, jako integralna część wspólnoty europejskiej”.
Kresy.pl/Ceske Noviny































