Giełdy w USA i Wielkiej Brytanii odnotowały wyraźny wzrost cen ropy naftowej po sobotnim ujęciu wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro przez Amerykanów.

W poniedziałek Maduro stanie przed amerykańskim sądem. Tymczasem ceny ropy na światowych giełdach rosną. Cena kontraktów terminowych na marzec na ropę Brent na londyńskiej giełdzie (ICE) wzrosła o 0,59 dol. (0,97 proc.) do 61,34 dol. za baryłkę o godzinie 16:25 czasu warszawskiego, według informacji agencji Interfax.

Tymczasem notowania lutowych futuresów na ropę WTI na giełdzie nowojorskiej (NYMEX) wykazywały się podobnym tempem wzrostu – o 0,56 dol. (0,98 proc.) do 57,88 dol. za baryłkę. Brak jeszcze obszarniejszych komentarzy finansistów oceniających czy te wyraźne wzrosty mają związek z rajdem amerykańskich sił specjalnych na stolicę Wenezueli, Caracas, gdzie Amerykanie pojmali Nicolasa Maduro.

Maduro, rządzący południowoamerykańskim krajem od 2013 roku, został przewieziony do USA wraz ze swoją żoną, Cilią Flores. W poniedziałek czeka go pierwsze przesłuchanie przed amerykańskim sądem.

W nocy z piątku na sobotę grupa amerykańskich komendosów dokonała desantu ze śmigłowców w Caracas. Wdarli sie oni do rezydencji Maduro i porwali go wraz z małżonką. Rajdowi towarzyszyły krótkie uderzenia na kilka wenezuelskich instalacji wojskowych. Wiadomo, że w czasie ataku zginęło 32 obywateli Kuby. Co najmniej część z nich miała być odpowiedzialna za ochronę wenezuelskiego przywódcy.

Wenezuela posiada największe potwierdzone zasoby ropy naftowej na świecie i przez większą część ubiegłego wieku była wiodącym eksporterem. Jednak w ciągu ostatnich dwóch dekad produkcja znacznie spadła. Wenezuela odpowiada obecnie za mniej niż 1 proc. globalnego podaży, a głównym importerem wenezuelskiej ropy były do tej pory Chiny.

interfax.ru/kresy.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności