W Badalonie katalońska policja przeprowadziła eksmisję z dawnego liceum B9, zajmowanego przez setki nielegalnych migrantów. Operacja odbyła się na podstawie decyzji sądu i na wniosek władz miasta. Działania wywołały protesty części środowisk lewicowych.
17 grudnia w Badalonie na przedmieściach Barcelony katalońska policja Mossos d’Esquadra rozpoczęła egzekwowanie nakazu sądowego, dokonując eksmisji z dawnego instytutu B9, który stał się największą osadą nielegalnych migrantów w Katalonii, co doprowadziło do interwencji służb porządkowych i protestów lewicy.
Opuszczony od 2023 roku budynek byłego liceum zajmowały setki osób, głównie migrantów z krajów afrykańskich. Władze miasta wskazywały, że obiekt stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, przypominając pożar z 2020 roku w innym nielegalnie zajętym budynku w Badalonie, w którym zginęły cztery osoby. Burmistrz miasta informował, że nakaz eksmisji dotyczy 400 nielegalnych lokatorów.
Działania przeprowadzono na mocy postanowienia Sądu Administracyjnego w Barcelonie z 12 grudnia, wydanego na wniosek Rady Miasta Badalona. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu w godzinach porannych i utworzyli kordon policyjny, rozpoczynając eksmisję po świcie, zgodnie z treścią decyzji sądu. Operacja trwała trzy godziny.
W akcji uczestniczyło 55 funkcjonariuszy Policji Krajowej, w tym 32 z Brygady Imigracyjnej i Granicznej, a także policjanci odpowiedzialni za bezpieczeństwo, identyfikację i działania informacyjne. Na podstawie przepisów imigracyjnych zatrzymano około 20 osób, wobec których istniały nieuregulowane nakazy sądowe, oraz wylegitymowano 54 kolejne osoby.
Część mieszkańców budynku opuściła go jeszcze przed przybyciem służb. W momencie rozpoczęcia działań na miejscu pozostawało około 200 osób, wspieranych przez niektóre organizacje lewicowe i sąsiadów. W trakcie operacji w pobliżu budynku demonstrowało około 100 osób, a po południu blisko 250 uczestników protestu zebrało się pod ratuszem, skąd w marszu przeszli pod dawną szkołę B9. Mossos d’Esquadra nie odnotowała incydentów.
Rejon ten, w tym Wyspy Kanaryjskie, pozostaje jedną z głównych tras nielegalnej migracji z Afryki do Unii Europejskiej. Według dostępnych danych w tym roku do Hiszpanii dotarło prawie 24 tys. nielegalnych migrantów.
Czytaj również: Masakra na Atlantyku: migranci mieli mordować współpasażerów i wyrzucać ciała za burtę
Kresy.pl/rtve.es































