W niedzielę pod ambasadą Litwy w Warszawie odbył się protest w obronie polskich szkół na Wileńszczyźnie. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Młodzież Wszechpolską, Stow. Marsz Niepodległości oraz Ruch Narodowy.
Po ponad trzech latach walki rodziców uczniów Gimnzjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu litewski sąd administracyjny uznał decyzję władz rejonu trockiego o jej likwidacji za formalnie prawidłową.
Wyrok w tej sprawie sąd administracyjny kolejnej instancji wydał jeszcze 29 października, odrzucając tym samym skargę rodziców na poprzednie orzeczenie. 12 listopada, powołując się na ten wyrok, mer rejonu trockiego Andrius Šatevičius zwrócił się do dyrektor Gimnazjun Renaty Krasowskiej o rozpoczęcie procedury zmiany statusu placówki. Szkoła wystąpiła o to formalnie do krajowego rejestru 14 listopada. Proces reorganizacji nauczania ma zostać zakończony do 26 sierpnia, tak aby przyszły rok szkolny nauczania funkcjonowało w Połukniu już tylko w formie w filii innej szkoły z polskim językiem nauczania – Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza.
To zakończenie walki o szkołę, która trwała ponad dwa lata. Pierwszą decyzję rady o likwidacji placówki z marca 2022 roku rodzice jest uczniów zaskarżyli do sądu administracyjnego, a ten ustanowił w maju tegoż roku środki tymczasowe, w postaci zawieszenia decyzji likwidacyjnej, co pozwalało funkcjonować placówce jako samodzielnej instytucji.
Przez okres ten rodzice uczniów obu szkół kilkukrotnie protestowali w Wilnie pod siedzibą rządu Litwy przeciwko likwidacji gimnazjum. Apelowali również o pomoc do władz Polski.
Według testów przeprowadzonych przez dyrekcję szkoły w Połukniu konieczność dowożenia dzieci do Gimnazjum w Landwarowie dla niektórych z nich będzie oznaczać spędzanie półtorej godziny w autobusie szkolnym. Było to jednym z argumentów wskazujących na pogorszenie procesu nauczania w przypadku likwidacji Gimnazjum.
Rodzice wskazywali też, że degradacja szkoły do poziomu filii w przeszłości w rejonie trockim była wstępem do ich całkowitej likwidacji, jak stało się to w przypadku polskich szkół w Świętnikach i Międzyrzeczu.
Orzeczenie sądu administracyjnego kończy tę walkę. Oznacza to zatwierdzenie przeniesienia najstarszych klas – XI i XII do Landwarowa, z perspektywą, iż może stać się to z kolejnymi, które na razie uczą się w połukniańskim budynku. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że remont gmachu, w którym działa również miejscowa szkoła z litewskim językiem nauczania, został sfinansowany między innymi z pieniędzy państwa polskiego.
Zaledwie 28 listopada społeczność Gimnazjum im. Komołowskiego świętowała w tym gmachu 110 rocznicę powstania pierwszej regularnej szkoły z polskim językiem nauczania w Połukniu. Było ono prowadzone w miejscowości także w czasie okupacji niemieckiej i Związku Radzieckiego.
Rejon trocki jest specyficzną jednostką administracyjną, złożoną z obszarów należących przed 1939 rokiem do II Rzeczpospolitej i terenów już przed wojną należących do Republiki Litewskiej. Dlatego w jego wschodniej części Polacy stanowią większą część mieszkańców, na reszcie obszaru rejonu zdecydowanie dominują etniczni Litwini. W efekcie, zgodnie z danymi ostatniego spisu ludności, 8 823 Polaków stanowi 27,53 proc. mieszkańców rejonu.
W tym roku władze rejonu doprowadziły już do likwidacji innej placówki z polskim językiem nauczania – Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach. Także w jej przypadku rodzice protestowali i próbowali sądownie powstrzymać likwidację.
Na Litwie żyje niemal 200 tys. autochtonicznych Polaków. W kraju tym działają 63 szkoły z polskim językiem nauczania.
Kresy.pl
































