Podczas Reagan Defense Forum sekretarz obrony USA Pete Hegseth zapowiedział zmianę priorytetów strategicznych Stanów Zjednoczonych, odejście od dotychczasowej polityki interwencyjnej oraz większe obciążenie sojuszników odpowiedzialnością za własne bezpieczeństwo.
W sobotę, podczas dorocznego Reagan Defense Forum w Stanach Zjednoczonych, sekretarz obrony USA Pete Hegseth przedstawił założenia nowego podejścia administracji prezydenta Donalda Trumpa do polityki bezpieczeństwa. Wystąpienie było jednocześnie zapowiedzią kierunków, które znajdą się w aktualizowanej strategii Pentagonu, opracowywanej na podstawie ogłoszonej w czwartek Narodowej Strategii Bezpieczeństwa.
Hegseth skrytykował powojenną, jego zdaniem, idealistyczną politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych, wskazując na konieczność odejścia od interwencjonizmu, budowania demokracji siłą oraz działań określanych jako niedookreślone konflikty zbrojne. Jak podkreślił, nowa linia ma opierać się na realizmie i koncentracji na „konkretnych interesach narodowych”. W jego ocenie epoka „utopijnego idealizmu” w polityce bezpieczeństwa USA dobiegła końca.
Sekretarz obrony zapowiedział również wyraźne przesunięcie priorytetów militarnych w kierunku półkuli zachodniej. W tym kontekście odniósł się do trwających działań wojskowych w rejonie Karaibów, gdzie siły amerykańskie zatopiły ponad 20 niewielkich jednostek, które według administracji przewoziły narkotyki. Operacje te określane są przez władze jako walka z „narko-terrorystami”, choć część kongresmenów i ekspertów podnosi wątpliwości co do ich legalności.
Hegseth poinformował również o planach większego zaangażowania wojska w zabezpieczanie południowej granicy USA z Meksykiem. Jak wyjaśnił, formowane mają być specjalne jednostki szkolone i wyposażane do operacji lądowych, morskich i powietrznych w rejonie granicznym.
W wystąpieniu pojawił się także wątek relacji z Chinami. W przeciwieństwie do wcześniejszych, jednoznacznie konfrontacyjnych deklaracji, Hegseth zaprezentował bardziej wyważone stanowisko. Zaznaczył, że administracja prezydenta Trumpa dąży do „stabilnego pokoju, uczciwego handlu i wzajemnego szacunku” w relacjach z Pekinem, przy jednoczesnym uważnym monitorowaniu szybkiej rozbudowy potencjału militarnego Chin.
Szef Pentagonu pochwalił jednocześnie państwa takie jak Korea Południowa, Polska i Niemcy za zwiększanie wydatków na obronność i mówił o możliwości „specjalnego traktowania”. Podkreślił, że sojusznicy muszą w większym stopniu brać odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. „Sojusznicy nie są dziećmi” – zaznaczył.
Hegseth zapowiedział również dalsze inwestycje w amerykański przemysł zbrojeniowy, w tym w projekty dotyczące okrętów, dronów oraz systemów obrony powietrznej, w ramach budżetu obronnego sięgającego biliona dolarów, powiększonego o dodatkowe 150 miliardów dolarów.
Kresy.pl/Politico





























