Podczas sejmowej Komisji Infrastruktury zatwierdzono zakup 50 używanych wagonów od Deutsche Bahn przez PKP Intercity. Władze spółki tłumaczą transakcję potrzebą szybkiego wzmocnienia floty
W trakcie posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury 3 grudnia prezes PKP Intercity Janusz Malinowski poinformował o sfinalizowaniu zakupu 50 używanych wagonów od niemieckiego przewoźnika Deutsche Bahn dla narodowego przewoźnika kolejowego. Zgodnie z jego relacją chodzi o wagony, które mają zostać wprowadzone do eksploatacji na polskich torach po przeprowadzeniu wymaganych prac przygotowawczych i odbiorów.
Podczas obrad komisji Malinowski wskazał, że dostawy używanych wagonów od Deutsche Bahn zostały już zakontraktowane i mają nastąpić w najbliższym czasie. „W pierwszym kwartale 2026 r. przyjedzie do nas 50 wagonów Deutsche Bahn. Kupiliśmy 50 wagonów i zasilą one zasoby Intercity i w szybkim tempie będą wagony wprowadzone do eksploatacji” — powiedział prezes PKP Intercity. Wcześniej rzecznik prasowy spółki Maciej Dutkiewicz informował, że PKP Intercity złożyło ofertę zakupu używanych wagonów od Deutsche Bahn oraz że decyzja o skorzystaniu z takiego rozwiązania wynika z potrzeby szybkiego wzmocnienia floty do czasu, aż na tory wjadą nowe pociągi produkowane w polskich zakładach.
Przewoźnik próbował kupić wagony używane już od jakiegoś czasu. Najpierw mówiono o 34 wagonach, których ostatecznie nie udało się kupić. Potem Intercity sygnalizowało chęć zakupu aż 109 używanych wagonów od Kolei Niemieckich – nie wiadomo, czy właśnie zakupione 50 sztuk to wagony spośród wspomnianych 109.
Już kilka miesięcy wcześniej działania władz PKP Intercity wywoływały szeroką dyskusję. W październiku Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie Stadlera w przetargu PKP Intercity na piętrowe elektryczne zespoły trakcyjne, podtrzymując wybór oferty francuskiego Alstomu jako najkorzystniejszej.
Pod koniec sierpnia wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak poinformował, że PKP Intercity planuje jeszcze w 2025 r. rozpisać przetarg na dostawę 26 składów przystosowanych do prędkości 320 km/h, które mają obsługiwać przyszły system Kolei Dużych Prędkości. Według krytyków, inwestycja przyniesie korzyści głównie zagranicznym firmom, takim jak niemieckie czy francuskie koncerny taborowe.
Stowarzyszenie Tak dla CPK domaga się wstrzymania przygotowywanego przez PKP Intercity przetargu, argumentując, że postępowanie ogłaszane z tak dużym wyprzedzeniem pozbawi polskie firmy realnej możliwości przygotowania się do udziału. „Niemarnowanie unikalnej szansy rozwojowej, jaką jest wprowadzenie Kolei Dużych Prędkości do Polski” — apeluje organizacja w petycji. Stowarzyszenie postuluje uruchomienie finansowanego ze środków na innowacje programu budowy polskiego pociągu KDP do 250 km/h, aby ograniczyć zależność od importu technologii. „Zainicjowanie wspólnych przedsięwzięć (joint venture) pomiędzy spółką CPK oraz polskimi producentami taboru, aby pierwsze pociągi zdolne do osiągania prędkości 250 km/h mogły wejść do eksploatacji już około 2032 roku — wraz z uruchomieniem kluczowych odcinków KDP w Polsce” — czytamy. Wskazano, że rozwinięte państwa, wdrażając sieci KDP, wspierały własną wytwórczość, co przynosiło trwałe efekty gospodarcze.
W czerwcu PKP Cargo poinformował o planach zezłomowania ponad 10 tys. wagonów, w tym również takich, które mają zaledwie kilkanaście lat i nigdy nie były eksploatowane. Eksperci mówią o potencjalnym marnotrawstwie, zaniżeniu wartości majątku oraz działaniach o możliwym charakterze antykonkurencyjnym.
Kresy.pl/rynek-kolejowy.pl































