W czasie swojej wizyty na szczycie Grupy Wyszehradzkiej Budapeszcie Karol Nawrocki nie poświęci odrębnej uwagi władzom Węgier. Prezydent podjął taką decyzję nie zgadzając się z ich polityką wobec Rosji i Ukrainy.
O takim stanowisku głowy państwa poinformował szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kacelarii Prezydenta, Marcin Przydacz. “Odwołując się w swej polityce do dziedzictwa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który podkreślal, że bezpieczeństwo Europy zależy od solidarnego działania, także w dziedzinie energii, w związku ze zrealizowaną przez Premiera Viktora Orbana wizytą w Moskwie i jej kontekstem, Prezydent K. Nawrocki zdecydował się ograniczyć program swojej wizyty na Węgrzech wyłącznie do szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu” – napisał na X urzędnik.
Prezydent Karol Nawrocki konsekwentnie opowiada się za szukaniem realnych sposobów zakończenia wojny na Ukrainie wywołanej przez Federację Rosyjską.
Odwołując się w swej polityce do dziedzictwa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który podkreślal, że bezpieczeństwo Europy zależy od…
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) November 30, 2025
Prezydent Polski zareagował w ten sposób na piątkową wizytę premiera Węgier Viktora Orbána w Moskwie. Szef węgierskiego rządu rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o dostawach rosyjskiej ropy i gazu oraz o inicjatywach pokojowych dotyczących wojny na Ukrainie. Budapeszt, korzystający z wyłączenia spod części amerykańskich sankcji na rosyjski sektor naftowy, ponownie zadeklarował gotowość do udostępnienia swojej stolicy jako miejsca negocjacji.
W trakcie rozmowy Putin dopuścił możliwość zorganizowania rozmów pokojowych w stolicy Węgier. „Jeśli w trakcie negocjacji zdecydujemy się na Budapeszt, będę bardzo zadowolony” — powiedział rosyjski prezydent. Putin podziękował także węgierskiemu premierowi za „gotowość do pomocy”, odnosząc się do roli Budapesztu w procesie poszukiwania porozumienia.
Tydzień temu Orbán wezwał Unię Europejską do poparcia 28-punktowego planu USA przewidującego ograniczenie armii Ukrainy i rezygnację z części terytoriów. Zapowiedział też sprzeciw wobec dalszego finansowania Kijowa oraz ostrzegł, że kontynuacja wsparcia bez udziału USA ma prowadzić do „konfliktu Europy z Rosją”.
Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę na dużą skalę rząd Węgier stara się utrzymywać dystans polityczny wobec obu stron konfliktu. Nie zapomina też o starych sprzecznościach konfliktów z Ukrainą na tle zaopatrzenia w surowce energetyczne, polityki Unii Europejskiej czy praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu, posuwając się do blokowania procesu integracyjnego Ukraina z Unią Europejską czy NATO.
x.com/kresy.pl































