Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy – oświadczył w poniedziałek premier Donald Tusk.

W niedzielę na odcinku Dęblin–Życzyn wykryto poważne uszkodzenie toru. Ruch kolejowy został ograniczony, a służby wyjaśniają, co doprowadziło do awarii. Od początku pojawiały się spekulacje na temat możliwego aktu dywersji. W poniedziałek premier Donald Tusk poinformował o nowych ustaleniach w sprawie.

„Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Na miejscu pracują służby i prokuratura. Na tej samej trasie, bliżej Lublina, również stwierdzono uszkodzenie” – przekazał szef rządu na platformie X.

„Trwają czynności służb i prokuratury w miejscowości Mika (powiat Garwoliński). Niestety nie ma wątpliwości że mieliśmy do czynienia z aktem dywersji. Badany jest także inny fragment tej strategicznej trasy kolejowej gdzie doszło do uszkodzenia torów” –poinformował z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Do uszkodzenia na linii Warszawa Zachodnia–Dęblin doszło w niedzielny poranek. Po zauważeniu ubytku szyny na odcinku pomiędzy Dęblinem a Życzynem zamknięto tor nr 1, a ekipy techniczne rozpoczęły prace.

Mazowiecka policja przekazała, że o godz. 7:39 maszynista pociągu zgłosił telefonicznie nieprawidłowości w infrastrukturze w pobliżu miejscowości Życzyn, niedaleko stacji PKP Mika. „W chwili zdarzenia w pociągu znajdowało się dwóch pasażerów oraz kilku członków obsługi. Nikt nie odniósł obrażeń” – poinformowano.

Zobacz: Tusk: ABW zatrzymała osiem osób podejrzewanych o przygotowania aktów dywersji

Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności