Władimir Putin polecił Ministerstwu Spraw Zagranicznych, Ministerstwu Obrony i służbom wywiadowczym przygotowanie propozycji dotyczących ewentualnego rozpoczęcia przygotowań do testów broni jądrowej.
Putin wydał taką dyspozycję podczas spotkania ze stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa Rosji. Polecił on “dołożenie wszelkich starań w celu zebrania dodatkowych informacji w tej sprawie, przeanalizowania ich w ramach Rady Bezpieczeństwa i przedstawienia skoordynowanych propozycji dotyczących ewentualnego rozpoczęcia prac przygotowawczych do prób z bronią jądrową” – zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Otwierając posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Rosji przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin powiedział, że jej deputowani są zaniepokojeni niedawnym oświadczeniem prezydenta USA Donalda Trumpa o wznowieniu przez Stany Zjednoczone prób z bronią jądrową, „ponieważ jest jasne, dokąd może to doprowadzić świat” – zacytował Interfax.
Przewodniczący Dumy Państwowej przypomniał oświadczenie prezydenta Rosji, że jeśli USA wznowią próby z bronią jądrową, Rosja ma do tego pełne prawo. „Czy mógłby pan wyjaśnić: jakie kroki i działania podejmiemy?” – zapytał Wołodin prezydenta Rosji. „Tak, to rzeczywiście poważna sprawa. Posłuchajmy naszych kolegów” – powiedział Putin, udzielając głosu ministrowi obrony Rosji.
„Biorąc pod uwagę powyższe, uważam za wskazane natychmiastowe rozpoczęcie przygotowań do pełnoskalowych prób jądrowych. Gotowość sił i środków na Centralnym Poligonie na archipelagu Nowa Ziemia pozwala na ich przeprowadzenie w krótkim czasie” – powiedział w czasie posiedzenia Rady minister obrony Rosji Andriej Biełousow.
Uznał on, że najlepszym miejscem dla testów broni atomowej jest archipelag Nowa Ziemia na Oceanie Arktycznym. W czasie “zimnej wojny” był on przestrzenią prób z bombami jądrowymi. Tam dokonano w 1961 detonacji najpotężniejszego ładunku o mocy co najmniej 50 megaton TNT, czyli blisko 3,5 tysiąca razy potężniejszego od bomby zrzuconej na Hiroszimę i czterokrotnie potężniejszego od najsilniejszej bomby przetestowanej przez Amerykanów.
W latach 1954–1990 przeprowadzono na tamtejszym poligonie w sumie 132 detonacje jądrowe , co stanowi 94 proc. łącznej mocy prób jądrowych przeprowadzonych w ZSRR. Obecnie testuje się tam konwencjonalne środki bojowe.
Polecenie Putina nastąpiło wkrótce po deklaracji amerykańskiego prezydenta, iż nakazał on wznowienie testów ładunków jądrowych.
Trump uzasadnił wobec dziennikarzy, że decyzja „ma coś wspólnego” z innymi państwami, nie wymieniając jednak konkretnych nazw. „Wydaje się, że wszystkie prowadzą testy nuklearne. Mamy więcej broni jądrowej niż ktokolwiek inny. Nie prowadzimy testów. Jednak skoro inni przeprowadzają testy, myślę, że właściwe jest, abyśmy również to robili”.
W istocie Stany Zjednoczone nie przeprowadziły żadnego testu broni jądrowej od 1992 roku, kiedy to ówczesny prezydent George H.W. Bush wprowadził jednostronne moratorium na takie działania. W 1996 roku ówczesny prezydent Bill Clinton podpisał Traktat o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową.
Rosja nie przeprowadziła żadnego testu jądrowego, ostatni został przeprowadzony w 1990 r. jeszcze przez ZSRR. W przypadku ChRL ostatni test ładunku atomowego miał miejsce w 1996 r.
interfax.ru/kresy.pl































