5 listopada 1944 roku oddziały niemieckie niespodziewanie zaatakowały zgrupowanie 3. pułku piechoty Legionów Armii Krajowej, dowodzone przez porucznika Antoniego Hedę „Szarego”. Starcie, które trwało cały dzień, zakończyło się ciężkimi stratami po stronie polskiej i było ostatnią bitwą pułku w czasie okupacji.

5 listopada 1944 roku w okolicach Piekła Niekłańskiego doszło do jednego z najtragiczniejszych starć Armii Krajowej na Kielecczyźnie. Niemieckie oddziały, wspierane przez Kałmuków – byłych żołnierzy Armii Czerwonej, którzy po dostaniu się do niemieckiej niewoli przeszli na stronę Wehrmachtu – przeprowadziły z zaskoczenia atak na pozycje 3. pułku piechoty Legionów AK, dowodzonego przez porucznika Antoniego Hedę ps. „Szary”.

O świcie silny oddział przeciwnika zbliżył się niepostrzeżenie do polskich pozycji, wykorzystując trudny, zalesiony teren. Niemcy i ich wschodni sojusznicy zdołali obejść ubezpieczenia i przedrzeć się w pobliże zagajnika, w którym znajdowały się tabory oraz kuchnia polowego oddziału. Około godziny 11.00 rozpoczęli nagły, zmasowany ostrzał z broni maszynowej, zaskakując żołnierzy Armii Krajowej.

Zobacz też: Majdan Kozic Górnych 1963. Ostatnia bitwa Józefa Franczaka „Lalusia”

Porucznik Heda oraz jego oficerowie szybko opanowali sytuację, organizując obronę i wprowadzając porządek w szeregach, mimo początkowego chaosu. Starcie było jednak wyjątkowo ciężkie. Wspominając później bitwę, Heda opisywał determinację przeciwnika:

„Kałmucy, upojeni wódką, nacierali jak dzikie hordy Dżyngis-chana. Krzyki, piski, kogucie gdakanie i naśladowanie głosów zwierząt wprowadzały piekielny zamęt, oszałamiały i przerażały. Szli ławą i kładli się od naszych strzałów także ławą, a następni parli naprzód po trupach towarzyszy. Pociski ekrazytowe, których używali, rozrywały się na gałęziach, dezorientując nas i utrudniając ocenę kierunku ataku. Czasem wydawało się, że jesteśmy otoczeni ze wszystkich stron. Istna Sodoma i Gomora”.

Walki trwały do późnych godzin wieczornych. Pomimo trudnych warunków i przewagi przeciwnika, oddziałom AK udało się oderwać od Niemców i wycofać w bezpieczniejsze rejony. Straty były jednak bardzo poważne. Zginęło 12 żołnierzy, w tym trzej oficerowie: podporucznik Józef Suliga „Ireneusz”, podporucznik Józef Węgrzynowski „Swoboda” oraz podporucznik Stanisław Kowalczyk „Grad”. Dwudziestu partyzantów odniosło rany, a 28 dostało się do niewoli.

Starcie pod Piekłem Niekłańskim uznaje się za ostatnią bitwę 3. pułku piechoty Legionów Armii Krajowej w czasie okupacji niemieckiej. Było to jednocześnie najcięższe i najbardziej dramatyczne starcie w historii oddziału „Szarego”, który wcześniej odnosił liczne sukcesy w akcjach dywersyjnych na terenie Kielecczyzny.

Kresy.pl/IPN

Tagi: , , ,
forma płatności