Donald Trump rozpoczął podróż po Azji, której głównym celem jest rozmowa o handlu i bezpieczeństwie w regionie. Amerykański prezydent odwiedzi Malezję, Japonię i Koreę Południową, a kulminacją wizyty ma być spotkanie z Xi Jinpingiem. W Kuala Lumpur Trump bierze udział w szczycie ASEAN, gdzie omawiane są kwestie gospodarcze i regionalne napięcia.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump rozpoczął w niedzielę wizytę w Azji Południowo-Wschodniej, swoją pierwszą od czasu powrotu do Białego Domu. W ciągu kilku dni odwiedzi trzy kraje – Malezję, Japonię i Koreę Południową – a najważniejszym punktem podróży ma być spotkanie z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Wizyta odbywa się w czasie rosnących napięć między dwiema największymi gospodarkami świata i ma służyć zmniejszeniu różnic handlowych oraz wzmocnieniu współpracy w regionie.

„Pierwszym przesłaniem jest to, że Trump jest mediatorem. Drugim jest to, że Trump jest finansistą” — powiedział Victor Cha z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych. „A potem, oczywiście, po spotkaniu z Chinami, myślę, że wszyscy oczekują, że prawdopodobnie nie dojdzie do dużej umowy handlowej, ale zostaną podjęte działania mające na celu deeskalację lub wstrzymanie sytuacji” — dodał ekspert.

Czytaj także: Media: Chińskie koncerny państwowe wstrzymują import rosyjskiej ropy po nowych sankcjach USA

Na pokładzie Air Force One prezydent zapowiedział, że jeśli rozmowy z Chinami nie przyniosą porozumienia, amerykański rząd wesprze finansowo rolników dotkniętych skutkami ceł. Trump zaznaczył też, że planuje z Xi Jinpingiem rozmowę o wojnie rosyjsko-ukraińskiej, podkreślając, że chciałby, by Chiny „nam pomogły” — powiedział prezydent. Dodał również, że jest otwarty na kontakt z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem, choć Biały Dom nie potwierdził planów takiego spotkania. „Wiecie, oni nie mają zbyt dobrego zasięgu telefonicznego” — zażartował Trump, prosząc dziennikarzy, by „rozpowszechnili tę wieść”.

Pierwszym przystankiem amerykańskiego przywódcy jest Kuala Lumpur, gdzie spotka się z premierem Malezji Anwarem Ibrahimem. Następnie weźmie udział w kolacji przywódców Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN). Malezja, która w tym roku przewodniczy organizacji, jest gospodarzem 47. dorocznego szczytu odbywającego się pod hasłem „Inkluzywność i zrównoważony rozwój”.

Może Cię zainteresować: Chiny krytykują nowe amerykańskie i europejskie sankcje na Rosję

W stolicy Malezji rozmieszczono ponad 10 tys. funkcjonariuszy policji, by zapewnić bezpieczeństwo delegacjom. Oprócz Trumpa w spotkaniu biorą udział m.in. premier Chin Li Qiang, prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung, premier Japonii Sanae Takaichi, prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva, prezydent RPA Cyril Ramaphosa oraz przywódcy państw ASEAN. Na szczyt zaproszono też przedstawicieli ONZ, Banku Światowego i MFW. Premier Indii Narendra Modi uczestniczy w obradach zdalnie, a Rosję reprezentuje wicepremier Aleksander Nowak.

Podczas szczytu planowane jest podpisanie porozumienia pokojowego między Kambodżą a Tajlandią, które ma zakończyć konflikt graniczny z lipca. Wtedy to, dzięki mediacji premiera Anwara Ibrahima, udało się doprowadzić do zawieszenia broni.

Premier Malezji wyraził nadzieję, że tegoroczne spotkanie ASEAN przyniesie „pozytywne rezultaty”, zwłaszcza w kwestiach gospodarczych i handlowych. Zwrócił uwagę na znaczenie Regionalnego Wszechstronnego Partnerstwa Gospodarczego (RCEP) – największej umowy handlowej na świecie, obejmującej także Chiny. Porozumienie to odpowiada za niemal jedną trzecią światowego PKB i handlu. Malezja liczy, że uda się rozszerzyć jego członkostwo i zwiększyć wymianę towarów w regionie.

Handel będzie również kluczowym tematem rozmów Trumpa podczas całej azjatyckiej podróży. Amerykańskie i chińskie delegacje już w weekend rozpoczęły spotkania w Kuala Lumpur, przygotowując grunt pod ewentualne uzgodnienia między przywódcami. Negocjatorzy pracują także nad nowymi umowami handlowymi z Koreą Południową i Japonią.

Po wizycie w Malezji Trump uda się do Japonii, gdzie spotka się z nową premier Sanae Takaichi oraz weźmie udział w audiencji u cesarza Naruhito. To czwarta podróż amerykańskiego prezydenta do Japonii. Takaichi, polityk z konserwatywnego skrzydła i dawna współpracowniczka zmarłego Shinzo Abe, zapowiedziała zwiększenie wydatków na obronność do 2 proc. PKB już w marcu, czyli dwa lata przed pierwotnym terminem. Decyzja ta spotyka się z uznaniem Waszyngtonu, który od dawna zachęca sojuszników do wzmocnienia sił zbrojnych.

Premier Japonii wspomniała też o możliwości ponownego rozpatrzenia dwustronnej umowy handlowej podpisanej w lipcu. W czasie wizyty Trump spotka się z przedstawicielami japońskiego biznesu i odwiedzi żołnierzy amerykańskich stacjonujących w tym kraju.

Kolejnym etapem podróży będzie Korea Południowa. Tam prezydent USA wygłosi przemówienie do liderów biznesu podczas konferencji dotyczącej współpracy gospodarczej w regionie Azji i Pacyfiku, spotka się z prezydentem Lee Jae Myungiem i weźmie udział w kolacji przywódców.

Podczas szczytów ASEAN i APEC omawiane są również kwestie polityczne i bezpieczeństwa: napięcia na Morzu Południowochińskim, sytuacja prześladowanej społeczności Rohingya w Mjanmie oraz wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Organizacja ASEAN ma wydać oświadczenie dotyczące sytuacji w Strefie Gazy, gdzie od 10 października obowiązuje zawieszenie broni między siłami izraelskimi a Hamasem.

Kresy.pl/nbcnews.com

Tagi: , , , , , , , ,
forma płatności