Holenderskie służby wywiadowcze AIVD i MIVD potwierdziły, że zmniejszyły zakres wymiany informacji z amerykańskimi agencjami, takimi jak CIA i NSA. Powodem są zmiany polityczne w Stanach Zjednoczonych za prezydentury Donalda Trumpa.
Holenderskie służby bezpieczeństwa – AIVD (służba cywilna) oraz MIVD (służba wojskowa) – przyznały, że w ostatnim czasie ograniczyły zakres przekazywania informacji amerykańskim partnerom. Jak poinformowali w rozmowie z dziennikiem De Volkskrant szefowie obu instytucji, decyzja wynika z obaw o polityczne wpływy w wywiadzie Stanów Zjednoczonych i kwestię poszanowania praw człowieka.
Dyrektor generalny AIVD Erik Akerboom oraz szef MIVD Peter Reesink przyznali, że współpraca z CIA i NSA pozostaje dobra, jednak władze holenderskich służb stały się bardziej ostrożne i selektywne. „To prawda, że czasami już pewnych rzeczy nie przekazujemy” – powiedział Reesink. Akerboom dodał: „W niektórych przypadkach trzeba rozważyć, czy mogę jeszcze podzielić się tymi informacjami, czy już nie”.
Zobacz też: Holandia przekaże 90 mln euro na produkcję dronów rozpoznawczych i bojowych na Ukrainie
Obaj przedstawiciele podkreślili, że mimo ograniczenia przepływu informacji z USA, relacje między agencjami pozostają „doskonałe”. Jednocześnie wskazali, że Niderlandy kładą coraz większy nacisk na współpracę europejską w zakresie bezpieczeństwa. „Znacznie ją rozwinęliśmy” – stwierdził Akerboom, odnosząc się do intensyfikacji kontaktów między północnoeuropejskimi służbami, w tym z Wielkiej Brytanii, Niemiec, krajów skandynawskich, Francji i Polski. Jak dodał, rosyjska agresja na Ukrainie oraz rosnące zagrożenie ze strony Moskwy przyspieszyły rozwój tej współpracy.
Reesink zauważył, że podobne tendencje obserwuje się również w środowiskach wywiadu wojskowego. Obaj szefowie podkreślili także, że zagrożenie cybernetyczne ze strony Rosji i Chin stale się nasila. Według nich, rosyjskie służby wywiadowcze każdego roku dokonują w Holandii „dziesiątek udanych włamań” do systemów informatycznych instytucji publicznych i przedsiębiorstw. „To są miejsca, w których rzeczywiście odczuwamy skutki” – powiedział Akerboom.
Szef AIVD ostrzegł również przed rosnącą aktywnością wywiadu chińskiego, określając Chiny jako „cybermocarstwo” dorównujące Stanom Zjednoczonym pod względem technologicznym. Jak wyjaśnił, chińskie służby stosują tzw. operacje bliskiego dostępu wobec obywateli holenderskich podróżujących do Chin – w tym dziennikarzy, urzędników i pracowników sektora technologicznego. Podczas takich działań możliwe jest uzyskanie dostępu do laptopów i telefonów oraz przejęcie znajdujących się na nich danych.
Zobacz też: Holandia inwestuje w obronę Ukrainy: 200 mln euro na systemy antydronowe i współpracę przemysłową
Akerboom zaznaczył, że chińskie służby analizują przechwycone informacje przy pomocy sztucznej inteligencji. „Ludzie muszą mieć świadomość, że ich urządzenia są podatne na ataki” – podsumował.
































