Ministerstwo Obrony Bułgarii poinformowało, że 12 września na plaży w Burgas znaleziono wojskowego drona. Obiekt został przebadany, a następnie przetransportowany do bazy marynarki wojennej.
W piątek, 12 września, na jednej z plaż w Burgas w Bułgarii dostrzeżono wojskowego drona – poinformowało w komunikacie Ministerstwo Obrony tego kraju. Zdarzenie miało miejsce na Północnej Plaży w Burgas, gdzie bezzałogowiec został wyrzucony na brzeg przez fale.
Do działań natychmiast skierowano wyspecjalizowaną grupę z Bazy Marynarki Wojennej w Burgas. Zespół przeprowadził rozpoznanie terenu, a następnie zajął się zabezpieczeniem obiektu. W oficjalnym komunikacie resortu obrony podkreślono, że po dokładnych oględzinach ustalono, iż dron nie zawiera materiałów wybuchowych i nie stanowił zagrożenia dla otoczenia.
„Po rozpoznaniu obiekt został zidentyfikowany jako statek powietrzny, który nie zawierał ładunków wybuchowych i nie stanowił zagrożenia” – przekazała bułgarska armia. Decyzję o transporcie podjęto za zgodą szefa sztabu marynarki wojennej.
Zadanie zostało wykonane na wniosek gubernatora regionu Burgas oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii ze strony szefa obrony. Specjalistyczny zespół przetransportował następnie obiekt do Bazy Marynarki Wojennej w Burgas, gdzie zostanie poddany dalszym procedurom.
Bułgarskie ministerstwo nie sprecyzowało, do kogo należał odnaleziony dron ani jakie było jego pierwotne przeznaczenie. W komunikacie nie pojawiły się również szczegóły dotyczące jego stanu technicznego czy możliwego miejsca pochodzenia.
A drone has been found on the beach in Burgas, Bulgaria.
It was first spotted last Friday, but only pulled from the water today. According to Flagman, the UAV was in “deplorable condition,” missing its tail and right wing — signs it may have been shot down.
A similar incident… pic.twitter.com/1CNGJZIMIj
— NEXTA (@nexta_tv) September 12, 2025
W nocy 10 września polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć ponad 20 obiektów, z których część zestrzelono przy udziale holenderskich F-35. Premier Donald Tusk poinformował w Sejmie o 19 potwierdzonych przypadkach, podkreślając, że operacja trwała całą noc.
Źródła w NATO sugerują, że wtargnięcie rosyjskich dronów do polskiej przestrzeni powietrznej było najprawdopodobniej działaniem celowym. Mimo to Sojusz nie uznaje incydentu za bezpośredni atak. W sprawie ma obradować Rada Północnoatlantycka.
W związku z incydentami Polska uruchomiła Artykuł 4 NATO, przewidujący konsultacje sojuszników w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa państwa członkowskiego. Premier Donald Tusk odbył rozmowy z przywódcami europejskimi, którzy przedstawili propozycje wsparcia w zakresie obrony powietrznej Polski.
Kresy.pl/LIGA






























