Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w mediach społecznościowych odniósł się do sprawy dopuszczania lekarzy z Ukrainy do pracy w Polsce bez odbycia stażu, zdania egzaminu czy weryfikacji znajomości języka polskiego.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak opublikował w mediach społecznościowych komentarz do nagrania, w którym wskazano, że lekarze z Ukrainy mogą podejmować pracę w Polsce bez odbycia obowiązkowego stażu, bez konieczności zdania egzaminu oraz bez potwierdzenia znajomości języka polskiego.
Polityk Konfederacji przypomniał, że jego ugrupowanie już wcześniej sygnalizowało ten problem. – „Przecież mówiliśmy o tym w kampanii prezydenckiej 2020 roku na konferencji prasowej w Poznaniu. Mówiliśmy o tym w przemówieniach sejmowych. Mówili o tym lekarze z Naczelnej Izby Lekarskiej” – napisał Bosak.
Jak dodał, mimo wcześniejszych ostrzeżeń, temat nie spotkał się z zainteresowaniem opinii publicznej. – „Społeczeństwo miało to gdzieś więc będzie leczone przez ludzi bez kwalifikacji i bez znajomości języka. Jest w tym bez wątpienia jakaś sprawiedliwość” – stwierdził.
Wicemarszałek zaznaczył również, że obecna sytuacja jest wynikiem decyzji podejmowanych przez główne ugrupowania parlamentarne. – „Polecam popierać PiS, PO, PSL, PL2050 i Lewicę to będzie tak dalej i bardziej!” – napisał.
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej pomocy obywatelom Ukrainy spotkała się z uznaniem środowiska lekarskiego. Naczelna Izba Lekarska alarmowała wcześniej, że uproszczone procedury dopuszczania do zawodu stanowią realne zagrożenie dla pacjentów. Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, zaznaczył w poniedziałkowym komunikacie, że decyzja prezydenta Karola Nawrockiego jest dowodem na to, iż postulaty środowiska medycznego są zauważane. Jak podkreślił w oficjalnym oświadczeniu, „Od początku podkreślaliśmy, że bezpieczeństwo pacjentów musi być zawsze ważniejsze niż doraźne rozwiązania polityczne”.
Samorząd lekarski wielokrotnie sprzeciwiał się regulacjom, które umożliwiały wykonywanie zawodu lekarza czy dentysty bez formalnej nostryfikacji dyplomu oraz bez pełnej znajomości języka polskiego. Zdaniem Naczelnej Izby Lekarskiej, tego typu przepisy mogły prowadzić do poważnych zagrożeń dla zdrowia i życia pacjentów.
W komunikacie przypomniano również, że już w sierpniu Jankowski przestrzegał, iż dalsze utrzymywanie tzw. warunkowego trybu dopuszczania do zawodu zwiększa ryzyko błędów medycznych. NIL wskazywała ponadto, że zatrudnianie ukraińskich lekarzy na uproszczonych zasadach nie tylko szkodzi polskiemu systemowi, ale także osłabia sektor ochrony zdrowia Ukrainy, której kadra medyczna jest obecnie niezwykle potrzebna.
W związku z powyższym prezes NIL wystąpił w sierpniu z apelem do prezydenta o zawetowanie ustawy i przygotowanie nowej inicjatywy legislacyjnej, która całkowicie zlikwiduje uproszczone ścieżki dostępu do wykonywania zawodu lekarza w Polsce.
Kresy.pl/X































