Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w konkursie KPO na rozwój geriatrii i opieki długoterminowej złamano zasady równego traktowania. Resort zdrowia musi ponownie rozpatrzyć wniosek szpitala z Aleksandrowa Kujawskiego. To przełom, z którego mogą skorzystać inne placówki.

Szpitale od dawna zarzucały Ministerstwu Zdrowia, że konkurs w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO) dotyczący rozwoju geriatrii i opieki długoterminowej został zaprojektowany z myślą o wybranych placówkach. Sprawę opisywała Wirtualna Polska. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) przyznał rację szpitalowi z Aleksandrowa Kujawskiego i orzekł, że doszło do naruszenia prawa. Resort zdrowia będzie musiał ponownie rozpatrzyć jego wniosek.

Wyrok zapadł w środę i dotyczył konkursu, w którym do podziału było blisko 1,5 miliarda złotych. Choć regulamin powstał jeszcze w 2022 roku, za czasów rządów PiS, środki z KPO pojawiły się dopiero dwa lata później, już pod rządami obecnej koalicji. Procedur nie zmieniono, a decyzje w sprawie podziału środków zapadały w 2025 roku.

Kontrowersje wzbudziły przede wszystkim dodatkowe punkty przyznawane szpitalom z ośmiu wybranych województw. Kolejne preferencje dotyczyły placówek w miejskich gminach w czterech z tych regionów. W czołówce znalazły się głównie szpitale z Lubelszczyzny, a z województwa lubuskiego i zachodniopomorskiego – żaden.

Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim, Mariusz Trojanowski, mówił wcześniej o „mapowaniu konkursów”, czyli celowym ustawianiu kryteriów pod wybrane placówki. Jego szpital starał się o 20 milionów złotych na rozbudowę Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, ale nie otrzymał finansowania. Odwołanie odrzucono bez merytorycznego rozpoznania – resort uznał, że kwestionowanie regulaminu jest niewystarczające.

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że skoro zasady konkursu były znane z góry, to szpital nie ma podstaw do skargi. NSA był innego zdania – uznał, że ministerstwo naruszyło zasadę równości i rzetelności postępowania.

„Każdy z nas kiedyś będzie stary i będzie się ubiegał o ochronę zdrowotną na oddziale geriatrycznym” – powiedziała sędzia Joanna Wagner, uzasadniając wyrok. Podkreśliła, że nie można arbitralnie premiować wybranych regionów bez jasnego i rzetelnego uzasadnienia.

„Czy szpital w Aleksandrowie i społeczność, która korzysta z tego szpitala, ma być lepiej czy gorzej potraktowana niż inni?” – pytała retorycznie sędzia.

Z dokumentów, na które powoływało się ministerstwo, nie wynika, dlaczego akurat te województwa były premiowane. Jak podkreśliła sędzia Wagner: – „Nie może być to ocena arbitralna. My na tym etapie nie wiemy, jak to było, bo z materiałów to nie wynika”.

NSA skrytykował również sam regulamin, określając go jako próbę stworzenia „super aktu prawnego”, który miałby być poza kontrolą prawną. Resort zdrowia sam przyznał w trakcie rozprawy, że szpitale nie miały możliwości formalnego oprotestowania kryteriów konkursu.

„Mielibyśmy do czynienia z jakimś katalogiem norm wyjętych w ogóle spod kontroli jakiegokolwiek podmiotu. Potencjalny beneficjent mógłby ewentualnie prosić uprzejmie, żeby coś zmienić. To jest zdecydowanie za mało” – podkreślił sąd.

Czytaj: KPO wypłacane. Wśród beneficjentów m.in. pizzeria z solarium i domek na wodzie

Wyrok nie oznacza automatycznego przyznania środków szpitalowi w Aleksandrowie Kujawskim, ale zmusza ministerstwo do ponownej, rzetelnej analizy wniosku.

„Ten wyrok oznacza, że szliśmy dobrą drogą. Próbowaliśmy to wytłumaczyć wcześniej pani minister i wspólnie poprawić te kryteria. Nikt nas nie słuchał (…). Niestety tracą na tym pacjenci” – skomentował Mariusz Trojanowski.

Podobne zastrzeżenia pojawiają się w innych konkursach, m.in. w onkologii, gdzie część największych placówek – jak Centrum Onkologii w Warszawie czy w Bydgoszczy – nie otrzymała żadnego wsparcia. Część z nich rozważa skargę do instytucji unijnych. Z KPO na rozwój onkologii przeznaczono blisko 5 miliardów złotych.

Wyrok NSA nie zmienia automatycznie rozstrzygnięć innych konkursów, ale może być precedensem, na który powołają się kolejne szpitale kierujące sprawy do sądów. Już wcześniej wyroki korzystne dla siebie uzyskały placówki z Myślenic i Mogilna.

„Czuję dziś satysfakcję, że sąd potwierdził wszystkie moje racje. Niektórzy próbowali mi wmówić, że sobie coś ubzdurałem” – dodał Trojanowski i zapewnił, że nie zrezygnuje z walki o fundusze dla swojego szpitala.

Zobacz: Dalszy ciąg afery wokół unijnych środków. Ujawniono listę dotacji „KPO Kultura”

wiadomosci.wp.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności