Białoruskie KGB zatrzymało obywatela Polski, oskarżając go o posiadanie tajnych dokumentów dotyczących ćwiczeń wojskowych. Polskie władze uznają to za kolejną prowokację Mińska i zapowiadają działania dyplomatyczne.
Białoruskie media państwowe poinformowały w czwartek, że służby bezpieczeństwa tego kraju zatrzymały obywatela Polski pod zarzutem szpiegostwa. Zatrzymanym jest 27-letni Grzegorz Gaweł, urodzony w Krakowie w 1998 roku. Według przekazów białoruskich mediów państwowych miał on posiadać tajne dokumenty związane z białoruskimi i rosyjskimi manewrami wojskowymi.
Do zatrzymania doszło w miejscowości Lepel, na północy Białorusi. Gaweł przebywał tam w towarzystwie co najmniej jednego obywatela białoruskiego. Media podkreślają, że całą operację przeprowadził Komitet Bezpieczeństwa Państwowego, który w Mińsku nadal posługuje się historyczną nazwą KGB.
O sprawę został zapytany szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który w czwartek przebywał z wizytą w Stanach Zjednoczonych. – „Mam pierwsze informacje na gorąco, nie chcę jeszcze spekulować. Wiemy, jaki to jest reżim, wiemy, czego się po nim spodziewać. Mamy już polskich więźniów w białoruskich więzieniach, w tym Andrzeja Poczobuta. Jesteśmy już w konsultacjach wewnątrzrządowych. Jestem przekonany, że sprawa nie zostanie bez odpowiedzi” – powiedział wicepremier.
Zakon karmelitów w Krakowie poinformował, że zatrzymany mężczyzna jest członkiem zgromadzenia i w lipcu bronił pracę magisterską. Fakt ten potwierdza, że 27-latek jest duchownym.
Do sprawy odniósł się także rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński. W oświadczeniu przekazanym mediom stwierdził: – „Aresztowanie polskiego obywatela przez białoruskie KGB to kolejna prowokacja reżimu Łukaszenki wymierzona w nasz kraj”. Podkreślił również, że „polskie służby specjalne nie wykorzystują zakonników do zbierania informacji o manewrach wojskowych”.
Według polskich władz sprawa wpisuje się w szerszy kontekst napiętych relacji między Warszawą a Mińskiem. Polska strona wielokrotnie podkreślała, że w białoruskich więzieniach przebywają już inni obywatele RP, w tym dziennikarz Andrzej Poczobut, skazany w lutym 2023 roku na osiem lat pozbawienia wolności.
Kwestia zatrzymania Grzegorza Gawła ma być przedmiotem dalszych konsultacji na szczeblu rządowym. Jak zaznaczył Sikorski, sprawa nie zostanie pozostawiona bez odpowiedzi, a polska dyplomacja będzie podejmować działania w obronie swojego obywatela.
Kresy.pl/Barrons/Interia































