Ugandyjskie służby bezpieczeństwa zlikwidowały siatkę werbunkową, która próbowałą wysłać ok. 100 weteranów wojskowych do udziału w konflikcie z Ukrainą. Według śledczych najemnikom obiecano wynagrodzenie do 6 250 dolarów miesięcznie i zorganizowano im sfałszowane dokumenty.
Ugandyjskie służby bezpieczeństwa prowadzą dochodzenie w sprawie tajnej siatki wspieranej z zagranicy, której celem miało być wysyłanie byłych ugandyjskich żołnierzy do walki na Ukrainie. W zeszły wtorek na międzynarodowym lotnisku Entebbe wspólne grupy bezpieczeństwa zatrzymały dziewięciu Ugandyjczyków, wszyscy z przeszłością wojskową, gdy przygotowywali się do wejścia na pokład samolotu do Moskwy. Śledczy twierdzą, że grupa była częścią większej, liczącej ponad 100 rekrutów, którzy mieli opuścić kraj w ramach zaplanowanych działań od tego tygodnia.
Według ustaleń władz za procederem stoi niezarejestrowana organizacja MAGNIT, działająca bez wiedzy i zgody Ministerstwa Pracy, Równości Płci i Rozwoju Społecznego. Urzędnicy oceniają, że działalność tej firmy jest równoznaczna z handlem ludźmi oraz nielegalnym eksportem siły roboczej w rozumieniu prawa ugandyjskiego i międzynarodowego. Dwa dni przed przechwyceniem dziewięciu osób aresztowano obywatela Rosji podejrzanego o bycie kluczowym koordynatorem, a kilku ugandyjskich współpracowników przebywa w areszcie.
Rekrutacja miała być ukierunkowana na byłych żołnierzy, w tym weteranów UPDF oraz byłych kontrahentów z Iraku i Afganistanu. Lokalni agenci obiecywali wynagrodzenia sięgające 6 250 USD miesięcznie za „pracę w zakresie bezpieczeństwa” za granicą. Śledczy podkreślają, że Moskwa miała być jedynie punktem tranzytowym, a rzeczywistym celem była Ukraina, gdzie rekruci mieli dołączyć do ukraińskich sił zbrojnych. „Mamy powody, by sądzić, że były one przeznaczone na ukraiński front, a nie na cywilne służby bezpieczeństwa. To wyzysk i handel ludźmi, a żadna agencja rządowa – w tym Ministerstwo Pracy, Równości Płci i Rozwoju Społecznego – nie zatwierdziła tego procederu” – powiedziało źródło.
W toku czynności śledczy mieli zabezpieczyć sfałszowane dokumenty, w tym zaświadczenia Interpolu o niekaralności, karty szczepień przeciwko żółtej febrze oraz raporty medyczne wystawione przez ośrodek Kiswah Health Centre III w Bugolobi. „Stosowane tajne metody pasują do profilu międzynarodowych sieci rekrutacyjnych zajmujących się werbowaniem zagranicznych bojowników” – wyjaśniło źródło policyjne.
Przechwyceni rekruci wskazywali podczas przesłuchań na zaangażowanie podmiotów zagranicznych. „Poinformowano nas, że osoby z UE i ambasady USA wiedzą o naszej rekrutacji. Powiedzieli nam, że Ukraina pilnie potrzebuje wyszkolonych afrykańskich bojowników i że za ich odtransportowaniem podjęto już stosowne kroki. Ostrzegli nas, żebyśmy nie wspominali publicznie o Ukrainie”. Źródła w służbach bezpieczeństwa badające tę sprawę podały, że zebrane dotychczas dowody wskazują na bezpośrednie ułatwianie operacji przez powiązanych z zagranicą aktorów działających w Ugandzie. „Podążamy tropami łączącymi tę kampanię rekrutacyjną z kręgami dyplomatycznymi. Jeśli się potwierdzą, będzie to miało poważne konsekwencje” – powiedział jeden z wysokich urzędników bezpieczeństwa.
W komunikatach służb podkreślono także ryzyka związane z wyjazdem do strefy działań zbrojnych. „Obietnica wysokiego wynagrodzenia była przynętą, ale rzeczywistość była taka, że żołnierze mieli zostać wysłani na jeden z najbardziej śmiercionośnych konfliktów na świecie” – ostrzegł wysoki rangą oficer policji. Konflikt rosyjsko-ukraiński, trwający już czwarty rok od lutego 2022 r., określany jest jako pochłaniający bardzo duże straty. Szacunki przywoływane w publikacjach wskazują na ponad milion zabitych lub rannych żołnierzy i cywilów.
Policja zaznaczyła, że osoby wciągnięte w tego rodzaju działalność mogą ponieść konsekwencje prawne. „To nie jest praca w zakresie bezpieczeństwa. To wysyłanie ludzi na wojnę, której nie rozumieją, a której konsekwencje mogą być dla nich niemożliwe do przezwyciężenia” – podkreślił starszy oficer.
Może Cię zainteresować: Rosyjskie MON przejmuje Mali. Grupa Wagnera spychana na margines w Afryce
Warto przeczytać: Rosja zwiększą swoją obecność militarną w Afryce, omijając zachodnie sankcje
Zobacz: Kolejny afrykański przywódca w Moskwie
Czytaj: Rosjanie inicjują projekt sektora atomowego w Tanzanii
Kresy.pl/https://plusnews.ug/exclusive-intercepted-ugandans-pin-u-s-and-eu-in-ukraine-war-recruitment-scheme






























