Bitwa Warszawska, toczona w dniach 13–15 sierpnia 1920 roku, była punktem kulminacyjnym wojny polsko-bolszewickiej i jednym z najbardziej decydujących starć w dziejach świata.
Brytyjski dyplomata lord Edgar Vincent d’Abernon, bezpośredni świadek wydarzeń, w 1931 roku pisał o niej: „Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń, posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920. Nie zna zaś ani jednego, które by było mniej doceniane”.
„Na bagnetach zaniesiemy szczęście i pokój pracującej ludzkości”
Po I wojnie światowej bolszewicy, kierowani przez Lenina, planowali „marsz wyzwoleńczy” ku Niemcom i Austrii, by wywołać rewolucję ogólnoeuropejską. Polska – świeżo odrodzona – stała im na drodze. Józef Piłsudski dążył tymczasem do stworzenia federacji państw „Międzymorza”, aby osłabić Rosję i wzmocnić pozycję Polski.
Wiosną 1920 roku Piłsudski zawarł sojusz z Ukraińską Republiką Ludową Symona Petlury, a wspólna ofensywa na Kijów miała być ciosem wyprzedzającym. Początkowe sukcesy przerwała jednak kontrofensywa Armii Czerwonej. Polskie oddziały rozpoczęły odwrót.
4 lipca 1920 roku Front Zachodni, dowodzony przez Michaiła Tuchaczewskiego, ruszył do decydującej ofensywy na Białorusi. Dwa dni wcześniej Tuchaczewski wydał swój głośny rozkaz: „Żołnierze rewolucji robotniczej – zwróćcie swe spojrzenia na zachód. […] Poprzez trupa białej Polski prowadzi droga do światowego pożaru. Na bagnetach zaniesiemy szczęście i pokój pracującej ludzkości”.
Czytaj też: Bitwa Warszawska oczami Białorusinów

Gen. Władysław Sikorski ze sztabem 5 Armii podczas Bitwy Warszawskiej, fot. Centralne Archiwum Wojskowe.
Plan generała Rozwadowskiego
Marszałek Józef Piłsudski już w pierwszej połowie lipca planował stoczenie decydującej bitwy. Początkowo zamierzał zatrzymać odwrót swojej armii na linii Narwi i Bugu, lecz gwałtowniejsze i bardziej dramatyczne cofanie się wojsk wymusiło wyznaczenie nowego miejsca starcia.
Bolszewicy parli na Warszawę, a Siemion Budionny oblegał Lwów. Sytuacja była krytyczna – stolica Polski wydawała się skazana na upadek. Gdy jednak Armia Czerwona gromadziła siły do ostatecznego uderzenia, Polacy intensywnie przegrupowywali swoje oddziały. Wzywano ochotników, Francja dostarczyła broń, Węgry przysłały miliony nabojów.
Bitwa Warszawska rozegrała się w dniach 13–15 sierpnia 1920 roku według planu operacyjnego opracowanego przez sztab pod kierunkiem gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Jej celem było odcięcie korpusu Gaj-Chana – szybkiego, konnego oddziału Armii Czerwonej, dowodzonego przez radzieckiego komandira Gaja Dmitrijewicza Gajkowskiego (znanego jako Gaj-Chan) – od sił Tuchaczewskiego oraz stoczenie decydującego starcia na przedpolach stolicy. Plan zakładał też kontratak na skrzydła wojsk bolszewickich.
Co więcej, w nocy z 8 na 9 sierpnia 1920 roku gen. Tadeusz Rozwadowski, świadom, że wcześniejszy plan uderzenia mógł zostać przechwycony przez wroga, własnoręcznie opracował i spisał rozkaz operacyjny nr 10 000 – sprytną modyfikację planu Bitwy Warszawskiej, która wzmocniła kluczowe rejony polskiej obrony i zmyliła bolszewików.
Główne uderzenie Tuchaczewski skierował na północ od stolicy, w rejonie Radzymina i Ossowa. Walki były niezwykle zacięte – miasta przechodziły z rąk do rąk, a obrońcy, w tym liczne oddziały ochotnicze, powstrzymywali napór przeważających sił wroga. Na południowym odcinku frontu wojska polskie prowadziły działania opóźniające, czekając na moment kontruderzenia.
Uderzenie znad Wieprza
Rozstrzygnięcie przyszło 16 sierpnia, gdy Piłsudski, na czele grupy manewrowej znad Wieprza, uderzył w odsłonięte skrzydło przeciwnika. Zaskoczone oddziały bolszewickie zostały odcięte od głównych sił, a chaos w ich szeregach przerodził się w odwrót.
Istotnym sukcesem było także zdobycie 15 sierpnia przez 203. Pułk Ułanów sztabu 4. Armii sowieckiej w Ciechanowie i przejęcie radiostacji, co sparaliżowało łączność przeciwnika.
W kolejnych dniach trwał zacięty pościg – zdobywano kolejne miejscowości, m.in. Nasielsk, Pułtusk, Serock i Wysokie Mazowieckie. 21 sierpnia sforsowanie Narwi i zamknięcie pierścienia okrążenia dopełniło klęski Tuchaczewskiego. Armie sowieckie w popłochu wycofywały się nad Niemen, a plan opanowania Warszawy i całej Polski legł w gruzach.
D’Abernon porównał rolę Polski w 1920 roku do odsieczy wiedeńskiej Sobieskiego w 1683 roku – tym razem uratowano Zachód przed „fanatyczną tyranią Sowietów”. Lenin przyznał po klęsce, że „wojna z Polską była najważniejszym punktem zwrotnym w polityce Rosji Sowieckiej i światowej” – wszystko w Europie „było do wzięcia”, lecz Polacy zniweczyli marzenia o światowej rewolucji.
Ktesy.pl / PAP / Przystanek Historia

Tadeusz Jordan Rozwadowski herbu Trąby
Czytaj też: Tę bitwę warszawską przegraliśmy. 28 lipca 1656 roku pod stolicą pobili nas Szwedzi











