Specjalny Przedstawiciel Prezydenta USA Steven Witkoff popiera ideę militarno-politycznej kontroli Rosji nad anektowanymi przez nią regionami Ukrainy.
Informacje na temat losu anektowanych przez Rosję terytoriów, na jaki zgodził się zaufany przedstawiciel dyplomatycznych Donalda Trumpa miał zdobyć dziennikarz “The Timesa” ze źródeł zbliżonych do Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA. Putin miał osiągnąć zbliżenie stanowisk w czasie ostatniej wizyty Witkoffa w Moskwie, jaka odbyła się 6 sierpnia.
Według artykułu, który streściła w środę agnecja informacyjna TASS Amerykanie mogliby uznać kontrolę Rosjan nad anektowanymi ukraińskimi reionami de facto, w taki sposób, w jaki uznaja faktyczną kontrolę Izraela nad palestyńskim Zachodnim Brzegiem Jordanu.
Takie porozumienie pozwoliłoby Kijowowi uniknąć przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie zmiany granic, zgodnie z wymogiem konstytucji Ukrainy.
Trzeba jednak podkreślić, że zastępca rzecznika prasowego Białego Domu Anna Kelly nazwała publikację „Timesa” „całkowicie fałszywą”, jak podała RBK.
Jeszcze 7 sierpnia, doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow poinformował, że Rosja i Stany Zjednoczone porozumiały się w sprawie spotkania przywódców obu państw – Władimira Putina i Donalda Trumpa. Tego samego dnia Putin potwierdził przygotowania do spotkania z Trumpem, wskazując na obopólne zainteresowanie spotkaniem dwustronnym.
We wtorek Biały Dom ogłosił, że spotkanie Putina z Trumpem odbędzie się w piątek, 15 sierpnia, w Anchorage na Alasce. Według CNN, obaj przywódcy przeprowadzą rozmowy w bazie wojskowej Elmendorf-Richardson w Anchorage, stolicy amerykańskiego stanu graniczącego z Rosją przez Cieśninę Beringa.
Równolegle Ukraina i część państw europejskich przedstawiły USA własny plan zakończenia wojny, w odpowiedzi na żądania Moskwy. Ustalenia przewidują, że wszelkie ustępstwa terytorialne Kijowa muszą być zabezpieczone „żelaznymi gwarancjami bezpieczeństwa”, w tym możliwością przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO. Część mediów podawała, że Zełenski może wziąć udział w spotkaniu.
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump stonował oczekiwania wobec swojego nadchodzącego spotkania z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, którego celem ma być zakończenie wojny na Ukrainie. Określił je jako „spotkanie rozpoznawcze” i zapowiedział, że po rozmowie z Putinem skonsultuje się z Ukrainą i przywódcami europejskimi.
Zełenski zasygnalizował w środę chęć uczestnictwa w trójstronnym spotkaniu z Trumpem i Putinem. Także prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że wszelkie decyzje w sprawie rozejmu i ewentualnych cesji terytorialnych Ukrainy muszą się odbywać w obecności jej reprezentanta.































