Jak podaje pracownia Opinia24, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość. Do Sejmu nie dostałyby się takie partie jak Polska 2050, Polskie Stronnictwo Ludowe czy Razem. 20 proc. respondentów podało, że nie wzięłoby udziału w wyborach.
PiS w najnowszym sondażu zdobył 29 proc. poparcia. Na drugim miejscu znalazłaby się Koalicja Obywatelska z wynikiem 28,2 proc., co oznacza różnicę 0,8 pkt proc. Podium zamyka Konfederacja, na którą wskazało 14,2 proc. ankietowanych.
Konfederacja Korony Polskiej kierowaną przez Grzegorza Brauna mogłaby liczyć na 6 proc. głosów. Lewica uzyskała 5,9 proc. poparcia. Oba ugrupowania odnotowały wzrost w porównaniu do wyników z lipca – Konfederacja Korony Polskiej o 0,4 pkt proc., a Lewica o 0,9 pkt proc.
Pod progiem wyborczym znalazły się partia Razem z wynikiem 4,1 proc., Polska 2050 Szymona Hołowni – 3,4 proc. oraz Polskie Stronnictwo Ludowe – 1,4 proc. Na inne partie wskazało 0,7 proc. respondentów, a 7,1 proc. nie miało zdania.
Deklarowana frekwencja wyborcza wynosi 75 proc., przy czym 56 proc. badanych stwierdziło, że „zdecydowanie” weźmie udział w głosowaniu, a 19 proc. – „raczej tak”. Udziału w wyborach nie planuje 20 proc. respondentów (11 proc. odpowiedziało „zdecydowanie nie”, a 9 proc. – „raczej nie”).
Sondaż został przeprowadzony w dniach 4–6 sierpnia na reprezentatywnej próbie 1003 mieszkańców Polski w wieku 18 lat i więcej metodą mixed-mode – wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI) oraz wywiadów internetowych (CAWI).
Komentując wyniki badania, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego Bartłomiej Biskup zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie notowania głównych ugrupowań pozostają stabilne. – „Raz prowadzi PiS, innym razem zaznacza się nieznaczna przewaga KO” – ocenił. Podkreślił, że żadna z dwóch największych partii nie przekracza obecnie 30 proc. poparcia, a obserwowana od dłuższego czasu tendencja może się utrzymać. – „Gdyby teraz były wybory, to ta koalicja nie zebrałaby tak dużego wyniku, jak w 2023 r. Zresztą żadna inna koalicja też by nie powstała” – dodał.
W ocenie eksperta obecnej koalicji rządzącej nie grozi rozpad. – „Póki posłowie głosują tak, jak większość, tutaj nie ma żadnej obawy. Na razie mamy sondaże, a do wyborów jeszcze daleko” – zaznaczył. Według niego w kolejnych latach mogą nastąpić zmiany personalne i przejścia posłów między ugrupowaniami, jednak „stabilna większość rządu będzie jeszcze trwała”.
Kresy.pl/dorzeczy.pl































