Putin nie musi zgodzić się na spotkanie z Zełenskim, by móc zobaczyć się ze mną – powiedział prezydent USA Donald Trump, dementując wcześniejsze oświadczenie Białego Domu, które stawiało za warunek wstępny spotkanie z Zełenskim.
W Trump podczas wystąpienia w Waszyngtonie oświadczył, że spotkanie z przywódcą Rosji nie jest uzależnione od wcześniejszego spotkania Władimira Putina z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Stanowi to zmianę wobec wcześniejszych doniesień w tej sprawie.
Dzień wcześniej serwis Politico informował, że Donald Trump miałby uzależnić możliwość rozmów z Putinem od uprzedniego spotkania rosyjskiego prezydenta z Wołodymyrem Zełenskim. Komentarze prezydenta USA stoją również w sprzeczności z oświadczeniem przedstawiciela prasowego Białego Domu, według którego spotkanie Putina z Zełenskim było warunkiem wstępnym rozmów z Trumpem.
„Chcieliby się ze mną spotkać, a ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby powstrzymać zabijanie”. Trump dodał również, że dalsze rozmowy zależą od decyzji prezydenta Rosji. „Zobaczymy, co będzie miał do powiedzenia. Jestem bardzo rozczarowany” – podsumował Trump.
Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że Rosjanie wyrazili chęć spotkania się z Trumpem, a prezydent jest otwarty na takie rozmowy. Zaznaczyła, że Trump chciałby spotkać się zarówno z prezydentem Putinem, jak i prezydentem Zełenskim, gdyż zależy mu na zakończeniu konfliktu. „Biały Dom pracuje nad szczegółami tych potencjalnych spotkań, a szczegóły zostaną podane w odpowiednim czasie” – przekazała.
Według wcześniejszych zapowiedzi Trump planował osobiste spotkanie z Władimirem Putinem, a następnie rozmowy trójstronne z udziałem przywódców Rosji i Ukrainy. Stwierdził jednak, że choć istnieje „naprawdę duża szansa” na takie spotkanie, nie nazwałby go „przełomem”.
W środę Biały Dom oświadczył, że prezydent USA Donald Trump może spotkać się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem już w przyszłym tygodniu. O osiągnięciu porozumienia w sprawie organizacji spotkania poinformował następnego dnia doradca Kremla Jurij Uszakow. Podkreślił, że miejsce szczytu zostało już wybrane, jednak oficjalne ogłoszenie tej informacji nastąpi w późniejszym terminie. Do spotkania Trumpa z Putinem dojdzie po raz pierwszy od 2021 r.
Również w środę w Moskwie doszło do spotkania wysłannika prezydenta USA Steve’a Witkoffa, z Władimirem Putinem. Rozmowa trwała około trzech godzin i dotyczyła m.in. możliwości zakończenia wojny na Ukrainie oraz poprawy relacji między Moskwą a Waszyngtonem. Doradca Putina ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow określił te rozmowy jako „pożyteczne i konstruktywne”. Trump odniósł się do ustaleń z Moskwy w swoim wpisie na platformie Truth Social: „Mój specjalny wysłannik odbył właśnie bardzo owocne spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Poczyniono ogromne postępy”. Prezydent USA dodał, że przekazał wyniki tych rozmów europejskim partnerom i zapewnił: „Wszyscy zgadzają się, że ta wojna musi się zakończyć i będziemy nad tym pracować w nadchodzących dniach i tygodniach”.
W czwartek Władimir Putin spotkał się w Moskwie z prezydentem Zjednoczonych Emiratów Arabskich Muhammadem ibn Zajidem Al Nahajjanem. Po rozmowach zorganizowano konferencję prasową, podczas której padły pytania o możliwość spotkania Putina zarówno z Trumpem, jak i Zełenskim. Putin podkreślił, że nie wyklucza rozmów z prezydentem Ukrainy, jednak – jak zaznaczył – nie spełniono dotąd warunków, które umożliwiłyby takie spotkanie. „Wielokrotnie już mówiłem, że generalnie nie mam nic przeciwko temu, jest to możliwe. Ale żeby to się stało, muszą zostać stworzone pewne warunki. Niestety, wciąż jesteśmy daleko od stworzenia tych warunków” – stwierdził Władimir Putin.
W odniesieniu do spotkania z Donaldem Trumpem prezydent Rosji powiedział, że „z obu stron wykazano zainteresowanie”. Nie wskazał jednak, kto jako pierwszy zaproponował rozmowę. „To, czyje słowo padło jako pierwsze, nie ma już znaczenia” – dodał. Jako potencjalne miejsce spotkania wymienił Zjednoczone Emiraty Arabskie, przyznając, że temat ten został poruszony podczas rozmowy z Muhammadem ibn Zajidem Al Nahajjanem.
Na początku sierpnia sekretarz stanu USA Marco Rubio zapowiedział, że Waszyngton może sięgnąć po nowe instrumenty nacisku wobec Federacji Rosyjskiej, jeśli rozmowy pokojowe nie przyniosą oczekiwanych rezultatów.
Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, które odbyło się 31 lipca, amerykański dyplomata John Kelley przekazał, że zarówno Ukraina, jak i Rosja muszą wynegocjować zawieszenie broni do 8 sierpnia. Przedstawiciel Stanów Zjednoczonych podkreślił, że „zarówno Rosja, jak i Ukraina muszą wynegocjować zawieszenie broni i trwały pokój. Nadszedł czas, aby zawrzeć porozumienie. Donald Trump jasno stwierdził, że musi to nastąpić do 8 sierpnia”. Kelley zaznaczył również, że „Stany Zjednoczone są gotowe wdrożyć dodatkowe środki w celu zapewnienia pokoju”.
Kresy.pl/Politico
































