Na Ukrainie ujawniono kolejny przypadek defraudacji środków przeznaczonych na obronność. Szef służby finansowej jednej z brygad Sił Zbrojnych Ukrainy i jego wspólnik mieli zawyżać ceny kontraktów na drony bojowe, wyłudzając blisko 2 mln hrywien.
W obwodzie kijowskim funkcjonariusze kontrwywiadu wojskowego Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz ESBU, działając we współpracy z Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy oraz dowództwem Wojsk Lądowych, zdemaskowali mechanizm wyłudzania środków publicznych przeznaczonych na zakupy wojskowe.
W wyniku przeprowadzonych działań ujawniono, że kierownik służby finansowo-ekonomicznej jednej z brygad SZU dopuścił się przywłaszczenia funduszy przeznaczonych na zakup bezzałogowych statków powietrznych. Sprzęt ten był wykorzystywany przez jednostkę do prowadzenia rozpoznania z powietrza oraz korygowania ognia artyleryjskiego w rejonie Kramatorska.
Z ustaleń śledczych wynika, że oficer zawarł kilka kontraktów z firmą należącą do jego znajomego, przy czym ceny w umowach były znacznie zawyżone. Tylko w jednym z ujawnionych przypadków podejrzani wyłudzili niemal 2 miliony hrywien, co – jak wskazano – mogło pozwolić na zakup dodatkowych partii dronów niezbędnych żołnierzom do codziennego prowadzenia działań bojowych.
Zobacz też: Kartele szkoliły się na Ukrainie? Dronowa taktyka trafia w ręce przestępców
Zobacz też: Ukraina otrzyma w tym tygodniu 400 mln euro na produkcję dronów – mówi Zełenski
Zlecona przez organy ścigania ekspertyza ekonomiczna potwierdziła nieprawidłowości związane z gospodarowaniem środkami publicznymi. Podczas przeszukań przeprowadzonych w miejscach pracy oraz zamieszkania podejrzanych zabezpieczono dokumentację potwierdzającą przeprowadzenie transakcji.
Na podstawie zgromadzonych dowodów oficer brygady oraz jego wspólnik, będący przedsiębiorcą, usłyszeli zarzuty z art. 191 § 5 Kodeksu karnego Ukrainy, dotyczące sprzeniewierzenia mienia publicznego w wyniku nadużycia stanowiska służbowego.
W sprawie trwa postępowanie mające na celu ustalenie pełnego zakresu przestępstwa oraz pociągnięcie winnych do odpowiedzialności. Zgodnie z obowiązującym prawem, podejrzanym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności wraz z konfiskatą mienia.
Działania prowadzone były pod nadzorem Specjalistycznej Prokuratury ds. Obronnych Regionu Centralnego.
Kresy.pl/SBU































