Prokuratura Krajowa zakończyła analizę protokołów wyborczych z 250 komisji. W 84 z nich wykryto nieprawidłowości, jednak – jak wskazano – nie miały one wpływu na ostateczny wynik wyborów prezydenckich. W 34 komisjach co najmniej część głosów została błędnie zaliczona na Rafała Trzaskowskiego.

Prokuratura Krajowa opublikowała wyniki analizy protokołów wyborczych przeprowadzonej w 250 obwodowych komisjach wyborczych, w związku z pojawiającymi się po II turze wyborów prezydenckich informacjami o możliwych nieprawidłowościach w liczeniu głosów. Prace zespołu koordynującego postępowania nadzorowane były przez Prokuraturę Krajową, a szczegóły przedstawiono 26 lipca.

Zgodnie z ustaleniami, w 166 komisjach, czyli w 66 proc. spośród przebadanych, nie stwierdzono żadnych uchybień. Nieprawidłowości wykryto w 84 komisjach (33 proc.). Jak poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak – „Zespół działający w Prokuraturze Krajowej zgromadził wyniki z tych 250 komisji, zestawił je i poddał analizie. Z tej analizy wynika, iż w 166 komisjach nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. W 84 komisjach stwierdzono pewne nieprawidłowości”.

Najczęściej stwierdzanym uchybieniem było błędne przypisanie głosów pomiędzy kandydatami. W 42 komisjach co najmniej część głosów oddanych na Rafała Trzaskowskiego została błędnie zaliczona na konto Karola Nawrockiego, natomiast w 34 komisjach odwrotnie – głosy na Nawrockiego zostały omyłkowo przypisane Trzaskowskiemu. W 8 komisjach nieprawidłowości dotyczyły nieprawidłowego uznania głosów za ważne lub nieważne.

W efekcie, po przeprowadzonej analizie stwierdzono, że Karol Nawrocki powinien otrzymać o 1538 głosów mniej, natomiast Rafał Trzaskowski o 1541 głosów więcej niż wynikało z oficjalnych danych podanych przez Państwową Komisję Wyborczą. Przemysław Nowak zaznaczył, że „matematyka wskazuje, że ta różnica nie zmieniłaby wyników wyborów”.

Doniesienia o nieprawidłowościach zaczęły pojawiać się w przestrzeni medialnej krótko po ogłoszeniu wyników przez PKW, m.in. za sprawą Romana Giertycha. Do Sądu Najwyższego wpłynęło ponad 54 tys. protestów wyborczych, z czego ponad 49,5 tys. sporządzono według wzoru udostępnionego przez Giertycha, a prawie 4 tys. według wzoru Michała Wawrykiewicza. Sąd Najwyższy uznał za zasadne 21 protestów, jednak stwierdził, że nie miały one wpływu na wynik wyborów.

Zwracaliśmy uwagę, że z narracji o rzekomo „sfałszowanych wyborach”, propagowanej przez wielu polityków Koalicji Obywatelskiej, zaczął wycofywać się premier Donald Tusk. Serwis Interia opisywał w poniedziałek wściekłość koalicjantów na premiera. Koalicjanci uważają, że może to uderzyć w cały rząd.

Wybory prezydenckie odbyły się 1 czerwca 2025 r. W drugiej turze Karol Nawrocki, prezes IPN i kandydat popierany przez PiS, uzyskał 50,89 proc. głosów (10 606 877), a prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, kandydat KO, zdobył 49,11 proc. poparcia (10 237 286). Różnica między kandydatami wyniosła ponad 369 tys. głosów.

Uchwałę o ważności wyborów 1 lipca podjęła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wyznaczył Zgromadzenie Narodowe na 6 sierpnia w celu odebrania przysięgi prezydenckiej od Karola Nawrockiego.

Kresy.pl/Onet

Tagi: , , ,
forma płatności