Rosyjski rząd poinformował, że szczyt pomiędzy prezydentem Rosji Władimirem Putinem a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim może się odbyć jedynie jako ostatni etap procesu prowadzącego do zawarcia porozumienia pokojowego. Strona ukraińska zaproponowała, żeby takie spotkanie odbyło się do końca sierpnia, jednak rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że jest mało prawdopodobne.
– „Spotkanie na szczycie może i powinno stanowić ostateczny punkt porozumienia oraz scementować warunki i ustalenia wypracowane przez ekspertów. Nie da się tego zrobić w odwrotny sposób” – powiedział Pieskow dziennikarzom. Dodał, że przeprowadzenie tak złożonego procesu w ciągu 30 dni, co zaproponował Kijów, jest mało prawdopodobne.
Ukraina podkreśla, że spotkanie przywódców jest konieczne dla przełamania impasu w procesie pokojowym, w ramach którego obie strony przeprowadziły trzy krótkie sesje rozmów w Turcji od połowy maja. Wołodymyr Zełenski w rozmowie z dziennikarzami poinformował, że Rosja zaczęła rozważać możliwość takiego spotkania. „Teraz, w trakcie rozmów z nami, zaczęli o tym dyskutować. To już krok w kierunku wypracowania jakiegoś formatu spotkania” – stwierdził.
Przedstawiciel Ukrainy po ostatniej rundzie rozmów pokojowych, która odbyła się w środę i trwała 40 minut, przekazał, że Kijów zaproponował organizację spotkania Putina i Zełenskiego w sierpniu. Termin ten wpisywałby się w 50-dniowe ramy czasowe wyznaczone w ubiegłym tygodniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa na osiągnięcie porozumienia.
Dmitrij Pieskow po raz kolejny określił stanowiska negocjacyjne obu stron jako „diametralnie przeciwstawne”. „Jest mało prawdopodobne, że uda się je połączyć z dnia na dzień. Będzie to wymagało bardzo skomplikowanych działań dyplomatycznych” – zaznaczył.
W trakcie rozmów w Stambule Rosja zaproponowała Ukrainie utworzenie trzech grup roboczych, które negocjowałyby wirtualnie, „by zaoszczędzić czas i pieniądze podatników”. Ma to być “grupa robocza ds. politycznych, grupa robocza ds. humanitarnych i grupa robocza ds. wojskowych, złożona z odpowiednich specjalistów z resortów wojskowych”. Strona ukraińska zgodziła się rozważyć tę propozycję.
Rosja zaproponowała także wprowadzanie na froncie, lub jego odcinkach “przerw humanitarnych” trwajacych dobę lub dwie, “aby zespoły medyczne miały możliwość zabierania rannych, a dowódcy mieli możliwość zabierania ciał swoich żołnierzy”.
Ponadto Moskwa zaproponowała Ukrainie przekazanie kolejnych 3 tys. ciał żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy. „Gdy tylko strona ukraińska będzie technicznie gotowa do ich przyjęcia, szczątki poległych zostaną przekazane Ukrainie z pomocą Czerwonego Krzyża” – powiedział Miedinski, twierdzący, że Moskwa wydała już Kijowowi 7 tys. ciał poległych „otrzymała w zamian niewielką liczbę swoich”.
Kresy.pl/Reuters































