Wypowiedź Siarhieja Cichanouskiego dotycząca tworzenia autonomicznych „wysp” dla Białorusinów poza krajem spotkała się z krytyką litewskich mediów oraz jednoznaczną reakcją prezydenta Gitanasa Nausėdy, który podkreślił, że na Litwie nie ma miejsca na tego typu inicjatywy.

W wywiadzie udzielonym 6 lipca Mikołajowi Melkazerowowi, Siarhiej Cichanouski odniósł się do perspektywy tworzenia „wysp” dla Białorusinów poza granicami Białorusi. Wypowiadając się na temat możliwości rozwoju wspólnot emigracyjnych, Cichanouski wskazał na przykłady historycznych form autonomii:

„Zacznę tutaj (poza granicami Białorusi – przyp. red.) budować takie wyspy. To znaczy, wiesz, jak Niemcy mieli w Rosji Niemiecki (takiego okręgu nie było w Federacji Rosyjskiej, raczej mowa jest o Niemieckiej Nadwołżańskiej Autonomicznej Socjalistycznej Republice Radzieckiej, istniejącej w latach  1923–1941 – przyp. red.) okręg autonomiczny – tak, coś takiego – Żydowski [okręg autonomiczny] (Żydowski Obwód Autonomiczny istnieje aktualnie w Federacji Rosyjskiej – przyp. red.). To przecież było. Możemy rozwijać się i w ten sposób. Kraj to przecież ludzie.”

Słowa Cichanouskiego wywołały szeroką i krytyczną reakcję w litewskich mediach. Sprawa spotkała się również z odpowiedzią ze strony prezydenta Litwy Gitanasa Nausėdy. Podczas rozmowy z dziennikarzami prezydent podkreślił, że należy wziąć pod uwagę kontekst i warunki, w jakich Cichanouski przebywał przez ostatnie lata.

Jednocześnie Nausėda zaznaczył, że nie widzi sensu prowadzenia dyskusji o autonomicznych regionach na Litwie i stanowczo sprzeciwił się takim pomysłom:

„Nigdy nie zgodzę się na tworzenie jakichkolwiek wysp na Litwie. Były już próby tworzenia autonomii w okresach niepodległości – zakończyły się one niepowodzeniem. Zawsze jesteśmy gotowi przyjąć inne narody uciekające przed prześladowaniami politycznymi, ale przede wszystkim bierzemy pod uwagę interesy własnego bezpieczeństwa narodowego. To moim zdaniem kwestia bezpieczeństwa narodowego i nie dopuścimy tu do żadnych improwizacji.”

Czytaj także: Ruch autonomiczny Polaków na Wileńszczyźnie 1989-1991. Reasumpcja

W reakcji na powyższe wydarzenia nacjonalistyczny poseł Nacionalinis Susivienijimas Vytautas Sinica zażądał pozbawienia Cichanouskiej “statusu osoby reprezentującej białoruską opozycję demokratyczną”, który faktycznie jest statusem głowy państwa:

Wczoraj oficjalnie zwróciłem się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wzywając do cofnięcia przyznanej przez Gabrieliusa Landsbergisa akredytacji demokratycznej przedstawicielstwu opozycji białoruskiej oraz wynikających z tego przywilejów – statusu i utrzymania biura.

Działalność S. Cichanouskiej nie była korzystna dla Litwy, raczej miała charakter dwuznaczny, a w ostatnich latach wręcz była ukierunkowana na tworzenie alternatywnej Białorusi na Litwie. Jeśli w jej działalności było to dość subtelne, to jej uwolniony mąż wyraził tę ideę bardzo bezpośrednio i jasno.
Cichanouska, podobnie jak wszyscy inni opozycjoniści białoruscy, o ile nie są jawnie prorosyjscy, może mieć schronienie na Litwie.

kresy.pl/www.charter97.org

Tagi: , , , , ,
forma płatności