W czwartek 10 lipca Parlament Europejski zagłosuje nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Komisji Ursuli von der Leyen. Wniosek przygotowała Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Ursula von der Leyen skrytykowała inicjatywę jako kolejną próbę spolaryzowania Europy, a jego pomysłodawców nazwała „apologetami Putina”.
W Parlamencie Europejskim w Strasburgu rozpoczęła się debata nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej, kierowanej przez Ursulę von der Leyen. Głosowanie zaplanowano na 10 lipca. Inicjatywa wyszła ze strony frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), do której należy m.in. partia Bracia Włosi Giorgii Meloni, hiszpański Vox czy Prawo i Sprawiedliwość. Wniosek wsparła większość europosłów tej partii, a także przedstawiciele ugrupowań takich jak Patrioci dla Europy, Europa Suwerennych Narodów oraz kilku europosłów niezrzeszonych.
Wniosek został formalnie złożony po uzyskaniu wymaganych 72 podpisów, co stanowi jedną dziesiątą składu Parlamentu Europejskiego. Głównym jego inicjatorem jest rumuński europoseł Gheorghe Piperea z narodowej partii AUR. Wśród zarzutów postawionych Komisji znajdują się m.in. brak przejrzystości w zarządzaniu funduszami UE, nieprawidłowości przy zakupach szczepionek przeciw COVID-19 oraz domniemana ingerencja w wybory prezydenckie w Rumunii. Wnioskodawcy krytykują także sposób wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy.
Czytaj: TSUE: KE nie miała prawa zataić SMS-ów von der Leyen z szefem Pfizera
Debata parlamentarna odbyła się 8 lipca. Ursula von der Leyen odrzuciła wszystkie oskarżenia, podkreślając, że jej działania w czasie pandemii były motywowane „zasadą solidarności i miały na celu zapewnienie równego dostępu do szczepionek wszystkim państwom członkowskim”. „To jest Europa solidarności, którą kocham – i to jest Europa, której ekstremiści nienawidzą” – powiedziała. Odrzuciła również zarzuty o brak przejrzystości, zapowiadając gotowość do dalszej współpracy z europarlamentem. „Chcę powiedzieć, że słyszę twoje obawy głośno i wyraźnie” – zadeklarowała..
Von der Leyen krytycznie odnosiła się do charakteru swoich krytyków. „Widzimy niepokojące zagrożenia ze strony partii skrajnych, które chcą polaryzować nasze społeczeństwa za pomocą dezinformacji. Nie ma żadnych dowodów na to, że proponują jakiekolwiek rozwiązania” – oświadczyła. Określiła część inicjatorów wniosku jako „apologetów Putina”.
Debata pokazała rosnące napięcia wewnątrz Parlamentu Europejskiego, także między frakcjami popierającymi dotychczasową Komisję. Niektórzy eurodeputowani z centrolewicy i Zielonych krytykowali von der Leyen za dotychczasową politykę migracyjną i klimatyczną.
Zobacz: KE chce nowego celu klimatycznego – redukcja o 90 proc. i kredyty węglowe
Może Cię zainteresować: KE zakończyła negocjacje z Ukrainą bez konsultacji z państwami UE i rolnikami – informuje minister Siekierski
Kresy.pl/reuters.com































