Guido Crosetto, minister obrony Włoch, ostrzegł, że Rosja może stać się bezpośrednim zagrożeniem dla NATO w perspektywie najbliższych pięciu lat. Jego wypowiedź, cytowana przez agencję Reuters, wskazuje na ciągłą mobilizację sił rosyjskich mimo strat poniesionych na Ukrainie.
Włoski minister obrony narodowej, Guido Crosetto, ostrzegł, że Rosja może w ciągu pięciu lat stać się bezpośrednim zagrożeniem dla NATO. Swoją ocenę sytuacji Crosetto przedstawił w rozmowie z agencją Reuters, wskazując na utrzymującą się determinację Moskwy do kontynuowania działań wojennych na Ukrainie.
„Sojusznicy podzielają obawy dotyczące rosnącego zagrożenia ze strony Rosji. Nie ma oznak, by rosyjska produkcja była przekierowywana na cele cywilne, nawet w przypadku zawieszenia broni” – powiedział szef włoskiego resortu obrony.
W ocenie Crosetto, poparcie społeczne dla wojny na Ukrainie wewnątrz Rosji nie słabnie, co jego zdaniem umożliwia władzom w Moskwie kontynuowanie mobilizacji wojskowej pomimo znaczących strat.
„Moskwa straciła ponad milion żołnierzy od początku pełnoskalowej wojny, ale tempo mobilizacji pozwala jej kontynuować agresję wobec Kijowa” – podkreślił włoski minister.
Crosetto odniósł się również do tematu zwiększania wydatków obronnych wśród państw członkowskich NATO. Jak zaznaczył, Włochy wprowadziły już stosowne zapisy do swojego budżetu. Zapewnił jednocześnie, że środki te nie zostaną przesunięte z budżetów na opiekę zdrowotną ani z systemu emerytalnego.
Wypowiedź włoskiego ministra wpisuje się w rosnące obawy państw zachodnich dotyczące zdolności militarnej Rosji i długofalowych konsekwencji trwającego konfliktu na Ukrainie. Pomimo poważnych strat personalnych i sankcji gospodarczych, Moskwa kontynuuje produkcję wojskową oraz rekrutację nowych żołnierzy.
Według zastępcy przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrija Miedwiediewa kontrakt na służbę w rosyjskich siłach zbrojnych podpisało w bieżącym roku 210 tys. osób.
Informację taką Miedwiediew przekazał w środę na posiedzeniu specjalnej komisji międzyresortowej. Jeśli dane przekazane przez byłego prezydenta Rosji odpowiadają rzeczywistości oznacza to, że rosyjskie siły zbrojne napełniają swoje szeregi w szybszym tempie niż w pierwszym półroczu 2024. W analogicznym okresie roku poprzedniego kontrakty na służbę w rosyjskiej armii podpisało 190 tys. osób, jak zrelacjonowała RBK.
Oprócz “kontraktników” 18 tys. osób wstąpiło do “oddziałów ochotniczych”, twierdził Miedwiediew.
Kresy.pl/Reuters




























