Zmarła kobieta brutalnie zaatakowana nożem w Toruniu przez 19-letniego obywatela Wenezueli. Po dwóch tygodniach walki o życie lekarze ogłosili jej zgon. Sprawcy grozi dożywocie za zabójstwo z premedytacją.
Jak poinformował w poniedziałek portal DoRzeczy zmarła 24-letnia kobieta zaatakowana nożem przez 19-letniego imigranta z Wenezueli. Do napaści doszło w nocy z 11 na 12 czerwca w Parku Glazja w Toruniu, gdy ofiara wracała do domu z pracy. Informację o śmierci kobiety potwierdził w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Według ustaleń śledczych, napastnik zadał kobiecie kilkanaście ciosów nożem w okolice głowy, szyi oraz klatki piersiowej. Ofiara w stanie krytycznym trafiła do szpitala, gdzie lekarze przez ponad dwa tygodnie walczyli o jej życie. Niestety, ich starania nie przyniosły rezultatu.
Jak poinformował rzecznik prokuratury, „okoliczności tej sprawy się zmieniły”, co oznacza, że wobec sprawcy zostanie zmieniona kwalifikacja czynu na zabójstwo z premedytacją, za które grozi dożywotnie pozbawienie wolności.
Do zatrzymania sprawcy doszło dzięki szybkiej reakcji świadka, który usłyszał krzyki dochodzące z parku. Mężczyzna natychmiast wybiegł z mieszkania z gazem pieprzowym, wcześniej informując o zdarzeniu policję. Funkcjonariusze po niespełna godzinie zatrzymali podejrzanego, który – jak się okazało – miał 1,2 promila alkoholu w organizmie.
19-letni obywatel Wenezueli odmówił składania wyjaśnień. Nie porozumiewa się ani w języku polskim, ani w angielskim, dlatego podczas czynności procesowych korzystał z tłumacza języka hiszpańskiego oraz obrońcy z urzędu. Z informacji śledczych wynika, że posiada rodzinę na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.
W toku postępowania zabezpieczono nagrania z kamer monitoringu, przesłuchano świadków oraz rozpoczęto analizy kryminalistyczne, które mają pomóc w odtworzeniu dokładnego przebiegu zdarzenia.
Park Glajza, w którym doszło do ataku, jest jednym z popularniejszych miejsc wypoczynku na Jakubskim Przedmieściu, często uczęszczanym przez mieszkańców. Zdarzenie, do którego doszło w tym rejonie, wywołało duże poruszenie w lokalnej społeczności.
Kresy.pl/DoRzeczy






























