Około 200 mieszkańców Szczecina i okolicznych miejscowości utworzyło patrol obywatelski przy przejściu granicznym Lubieszyn-Linken, blokując drogę krajową nr 10. Uczestnicy podkreślają, że ich działania to sygnał sprzeciwu wobec sytuacji na granicy oraz apel do władz o reakcję.
W sobotę w rejonie przejścia granicznego Lubieszyn-Linken pojawił się kolejny patrol obywatelski, utworzony przez mieszkańców Szczecina oraz okolicznych miejscowości. Zgromadzenie liczy około 200 osób, które wyrażają swoje niezadowolenie z aktualnej sytuacji na pograniczu polsko-niemieckim.
Uczestnicy protestu blokują drogę krajową nr 10, poruszając się po przejściu dla pieszych. Zgodnie z ich relacjami, celem zgromadzenia jest zwrócenie uwagi władz na kwestie związane z bezpieczeństwem oraz obecnością migrantów w rejonie przygranicznym.
„Przyjechaliśmy, żeby sprawdzić, czy faktycznie to, co jest opisywane w mediach społecznościowych, dzieje się naprawdę. Tak naprawdę nie my to powinniśmy tutaj robić, ale jest to sygnał dla rządzących” – tłumaczył jeden z uczestników. Inni wskazywali, że ich działania mają na celu obronę polskich granic oraz powstrzymanie niekontrolowanego przekraczania granicy przez migrantów.
„Chodzimy do naszego słupka granicznego i z powrotem. Tylko dlatego, żeby policja niemiecka nie przywoziła nam migrantów. Chodzi o coś, żebyśmy byli widzialni i z jednej i z drugiej strony” – relacjonował kolejny z protestujących.
Wśród uczestników dało się słyszeć głosy podkreślające pokojowy charakter zgromadzenia. „Myślę, że jest spokojnie. Nie ma żadnych zamieszek. Jest w porządku” – komentowano. Inni dodawali: „Jest tak, jak powinno być. Trzeba być z tego dumnym, że potrafimy się zjednoczyć i działać wspólnie”.































