Sąd Najwyższy USA w poniedziałek orzekł, że administracja Trumpa może wznowić deportacje imigrantów do krajów, które nie są ich ojczyznami.
Tym samym Sąd Najwyższy wstrzymał wykonanie postanowienia sądu niższej instancji, które wymagało odpowiedniego czasu dla imigrantów na zaskarżenie realizowanej wobec nich procedury deportacji, jak wyjaśnił portal Axios. Sąd Najwyższy nie przedstawił jeszcze szczegółowego uzasadnienia, jednak trzech sędziów z jego składu, których Axios nazywa “liberalnymi”, przedstawiło votum separatum.
„W sprawach życia i śmierci najlepiej postępować ostrożnie — napisali sędziowie Sonia Sotomayor, Elena Kagan i Ketanji Brown Jackson – W tym przypadku rząd przyjął przeciwne podejście”.
Wcześniej sędzia okręgowy USA Brian Murphy orzekł, że administracja Trumpa „bez wątpienia” naruszyła jego orzeczenie, szybko deportując grupę nielegalnych imigrantów do Sudanu Południowego. Sędzia orzekł, że wysyłanie imigrantów bez dokumentów osobistych do krajów, których nie są obywatelami, „wyraźnie narusza” wcześniejsze zarządzenie zakazujące wysyłania ludzi do krajów trzecich, z których nie pochodzą.
W swoim orzeczeniu Murphy uznał, że władze amerykańskie nie dały ośmiu imigrantom różnego pochodzenia wystarczająco dużo czasu na zakwestionowanie ich deportacji, zanim zostali umieszczeni na pokładzie samolotu do Sudanu Południowego.
Masowe deportacje nielegalnych imigrantów i powstrzmanie napływu kolejnych do USA były sztandarowymi postulatami Donalda Trumpa w czasie kampanii wyborczej. Rozpoczęcie przez kompetentne w sprawie służby masowych deportacji wywołało protesty, głównie ludności pochodzenie latynoskiego, w Los Angeles.
Jednak w jak podały media sam Donald Trump nakazał ograniczenie skali deportacji pod wpływem lobby sektora hotelarskiego, gastronomicznego i farmerów, którzy korzystają z pracy nielegalnych imigrantów.
axios.com/kresy.pl
































