Prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził, że zakończenie wojny zależy od uznania przez Ukrainę wyników referendów przeprowadzonych w Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej oraz na okupowanych częściach obwodów zaporoskiego i chersońskiego. Dodał, że zignorowanie wyników tych referendów oznacza ryzyko wznowienia działań zbrojnych.
Władimir Putin udzielił wywiadu stacji Sky News Arabia. W trakcie rozmowy stwierdził, że zakończenie wojny jest możliwe pod warunkiem uznania przez Ukrainę wyników referendów przeprowadzonych w dniach 23–27 września 2022 r. Referenda te dotyczyły terytoriów obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego, zajętych przez Rosję. Według strony rosyjskiej, od 87 do 99 proc. głosujących opowiedziało się za aneksją tych regionów.
Kilka dni temu Putin podpisał dokument o przystąpieniu do Rosji wyżej wymienionych okupowanych terytoriów ukraińskich i oświadczył, że odtąd ich mieszkańcy są obywatelami Federacji Rosyjskiej.
Putin dodał, że zignorowanie wyników tych pozorowanych referendów wiązałoby się z ryzykiem wznowienia konfliktu zbrojnego.
Putin podkreślił, że warunkiem stabilności w regionie jest neutralność Ukrainy, rezygnacja z przystąpienia do sojuszów wojskowych oraz wyrzeczenie się broni jądrowej. W ocenie rosyjskiego przywódcy Ukraina powinna kierować się własnym interesem narodowym, a nie działaniami na rzecz państw trzecich. „Mam nadzieję, że obecni przywódcy Ukrainy będą kierować się interesami narodowymi, a nie interesami osób trzecich… Ukraina zasługuje na lepszy los niż bycie narzędziem w rękach zewnętrznych sił działających przeciwko Rosji” – stwierdził.
Putin uważa, że Ukraina powinna dążyć do utrzymania długofalowych, przyjaznych relacji z Rosją. Stwierdził, że większość społeczeństwa ukraińskiego popiera takie stanowisko. „Jestem pewien, że większość narodu ukraińskiego jest zainteresowana utrzymaniem przyjaznych stosunków z Rosją. Wszystkie te kwestie były omawiane w Stambule w 2022 r. i chcę to podkreślić i zauważyć, że byliśmy o krok od podpisania umowy” – ocenił.
Rosyjski prezydent podkreślił również, że według niego państwa trzecie nie są zainteresowane zakończeniem wojny, gdyż wykorzystują Ukrainę do realizacji własnych interesów. Wskazywał także na potrzebę zapewnienia ochrony rosyjskojęzycznej ludności na Ukrainie oraz uzyskania przez ten kraj neutralnego statusu.
W marcu 2022 r. w Stambule doszło do rozmów delegacji Ukrainy i Rosji. Strona rosyjska domagała się wówczas rezygnacji Ukrainy ze współpracy wojskowej z Zachodem, uznania aneksji Krymu oraz niepodległości samozwańczych republik donieckiej i ługańskiej. Ukraina była gotowa rozważać neutralność w zamian za wiążące gwarancje bezpieczeństwa od partnerów międzynarodowych, jednak Wołodymyr Zełenski odrzucił możliwość jakichkolwiek ustępstw terytorialnych. Według ukraińskiego prezydenta, uznanie rosyjskich roszczeń do okupowanych terytoriów oznaczałoby zdradę narodu oraz stanowiłoby zachętę do dalszych działań zbrojnych.
Ukraińsko-rosyjskie rozmowy pokojowe
13 czerwca szef MSZ Andrij Sybiha w wywiadzie dla Radia Wolna Europa oświadczył, że Ukraina jest otwarta na bezpośrednie negocjacje z Rosją w sprawie osiągnięcia sprawiedliwego pokoju. Sybiha zauważył, że podczas poprzednich rund negocjacji ukraińska delegacja wykazała się konstruktywną postawą i dążeniem do pokoju, podczas gdy Rosja stawiała jedynie ultimatum.
Ostatnie rozmowy w Stambule między delegacjami Rosji i Ukrainy odbyły się 2 czerwca i trwały nieco ponad godzinę. Komunikacja prowadzona była po rosyjsku. W trakcie spotkania obie strony wymieniły się dokumentami przedstawiającymi ich wizje zakończenia konfliktu. Jak poinformował Władimir Medinski, asystent prezydenta Rosji i przewodniczący rosyjskiej delegacji, strona rosyjska przekazała projekt memorandum podzielonego na dwie części.
Pierwszy scenariusz przewidywał całkowite wycofanie sił ukraińskich i innych formacji zbrojnych z terytorium uznawanego przez Rosję, w tym obwodów chersońskiego i zaporoskiego, Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej. Dokument zakładał również wycofanie wojsk ukraińskich na uzgodnioną odległość od granic Federacji Rosyjskiej.
Druga propozycja miała postać pakietu dziesięciu punktów. Wśród nich znalazły się m.in. zakaz ponownego rozmieszczania wojsk ukraińskich, z wyjątkiem wycofania na ustaloną odległość od granicy Rosji, wstrzymanie mobilizacji oraz rozpoczęcie procesów demobilizacyjnych. Memorandum przewidywało także zaprzestanie zagranicznej pomocy wojskowej dla Ukrainy, w tym usług wywiadowczych i komunikacji satelitarnej, a także zakaz obecności wojsk innych państw na terytorium Ukrainy oraz udziału zagranicznych specjalistów w działaniach zbrojnych po stronie Kijowa.
Przed spotkaniem w Stambule strona ukraińska wyrażała nadzieję, że przedstawiciele USA lub państw europejskich wezmą udział w negocjacjach. Rzeczniczka Departamentu Stanu Tammy Bruce stwierdziła jednak, że rozmowy powinny być prowadzone bezpośrednio między Kijowem a Moskwą.
W kontekście relacji amerykańsko-ukraińskich odnotowano również wcześniejszą wypowiedź Keitha Kellogga dla ABC News, w której zadeklarował gotowość USA do rozmów na temat nierozszerzania NATO na wschód, jeśli stanie się to warunkiem zakończenia wojny na Ukrainie. Wskazał również, że członkostwo Ukrainy w Sojuszu nie jest obecnie rozważane.
19 czerwca prezydent Rosji Władimir Putin przekazał agencjom informacyjnym z całego świata, że w sprawie Ukrainy jest gotów rozmawiać z każdym, nawet z Wołodymyrem Zełenskim, jednak jednocześnie zakwestionował legalność Zełenskiego jako prezydenta – „Zgodnie z Konstytucją Ukrainy prezydent kraju jest wybierany na pięć lat i nie ma możliwości, aby przedłużyć jego kadencję nawet w stanie wojennym” – dodał rosyjski prezydent.
– „Dlaczego o tym mówię? Jest nam wszystko jedno, kto prowadzi negocjacje, nawet jeśli jest to urzędujący szef reżimu. Jestem nawet gotów się spotkać, ale pod warunkiem, że będzie to jakiś końcowy etap, żeby nie siedzieć i bez końca czegoś dzielić, tylko postawić kropkę. Ale ta kropka – podpis musi należeć do legalnych władz, inaczej, wiecie, przyjdzie następny i wszystko wyrzuci do kosza. Tak nie można, przecież rozwiązujemy poważne kwestie” – wyjaśnił Putin.
Kresy.pl/pravda.com.ua































