Azerbejdżan kupuje 40 wielozadaniowych myśliwców JF-17 Thunder z Pakistanu, podczas gdy Pakistan ogłasza zakup chińskich myśliwców J-35 piątej generacji. Według Forbesa skonfliktowana z Azerbejdżanem Armenia mogłaby zrównoważyć rosnące zdolności sąsiada, pozyskując myśliwce Su-30 od Indii, które już dostarczają jej uzbrojenie, co mogłyby równoważyć balans sił na Kaukazie, działając niejako przeciw Pakistanowi i Chinom.
Azerbejdżan zawarł z Pakistanem umowę o wartości 4,6 mld dolarów na dostawę 40 wielozadaniowych myśliwców JF-17 Thunder. Umowa, podpisana na początku czerwca obejmuje również pakiet inwestycyjny o wartości 2 mld dolarów, przeznaczony na wspólne projekty przemysłowe i infrastrukturalne. Rząd Pakistanu podkreśla, że to największy w historii eksportowy kontrakt obronny tego państwa. Początkowo Baku zamówiło 16 samolotów, jednak w nowym kontrakcie zwiększono ich liczbę do 40. Pierwszy JF-17 został dostarczony Azerbejdżanowi we wrześniu 2024 r.
JF-17 Thunder to lekki, jednosilnikowy, wielozadaniowy samolot bojowy czwartej generacji, opracowany wspólnie przez Pakistan i Chiny. Został zaprojektowany jako nowoczesny i ekonomiczny następca starszych typów odrzutowców we flocie Pakistanu, takich jak Mirage III i chiński F-7. Samolot osiąga prędkość około Mach 1,6 i może operować na pułapie powyżej 55 tys. stóp. Wyposażony jest w radar AESA oraz cyfrową awionikę, a także zintegrowany z zaawansowanymi chińskimi pociskami powietrze-powietrze PL-15 i PL-10. Posiada szklany kokpit z wyświetlaczem celowniczym montowanym na hełmie oraz możliwość montażu około 3400 kg uzbrojenia na ośmiu zewnętrznych punktach podwieszeń. Wersja Block III, którą otrzyma Azerbejdżan, wyposażona jest w nowoczesny radar AESA, systemy walki elektronicznej, oraz kompatybilna z pociskami dalekiego i krótkiego zasięgu, a także z precyzyjnym uzbrojeniem naprowadzanym laserowo i przeciwradiolokacyjnym. Dodatkowo Pakistan wyposaży maszyny dla Azerbejdżanu w wyrzutnie celownicze ASELPOD.
Nowe JF-17 mają zastąpić wykorzystywane obecnie maszyny MiG-29 oraz Su-25. Oczekuje się, że dostawy będą realizowane etapami przez kilka lat, równolegle z programem szkoleniowym dla azerskich pilotów i techników. Zamówienie to pozwoli Azerbejdżanowi dysponować łącznie 58 samolotami bojowymi, co plasuje ten kraj w czołówce regionu, obok Iranu i Turcji. W ostatnim czasie Baku zmodernizowało także posiadane Su-25, dostosowując je do użycia tureckiej amunicji.
Opisujący sprawę Forbes spekuluje, że rozwiązaniem dla Armenii mogłoby być pozyskanie samolotów Su-30 w zwesternizowanym wariancie MKI od Indii. Taki zakup mógłby zostać uzupełniony dostosowaniem posiadanych przez Armenię maszyn wersji SM do standardu MKI. W ten sposób Indie, które już dostarczają Armenii uzbrojenie, mogłyby wpłynąć na równowagę sił na Kaukazie, działając pośrednio przeciwko Pakistanowi i Chinom.
W tym samym czasie Pakistan oficjalnie ogłosił nabycie od Chin 40 samolotów myśliwskich J-35 piątej generacji, samolotów wczesnego ostrzegania i kontroli KJ-500 oraz systemów obrony przeciwrakietowej HQ-19. J-35 to nowoczesny myśliwiec stealth, zdolny do operowania z prędkością do Mach 2,0 i wykorzystujący technologie utrudniające wykrycie przez wrogie radary. Samolot może przenosić bomby naprowadzane laserowo oraz inne precyzyjne uzbrojenie. Pierwsza partia J-35 ma trafić do Pakistanu w sierpniu, na sześć miesięcy przed planowanym terminem zakończenia dostaw, który przewidziano na koniec 2026 r.
Eksperci podkreślają, że zakup myśliwców J-35 przez Pakistan może istotnie zmienić równowagę militarną w regionie, zwłaszcza wobec Indii. Nowe samoloty stealth zapewnią Islamabadowi przewagę w zakresie przewagi powietrznej i zdolności do przeprowadzania głębokich uderzeń. Analitycy zwracają uwagę, że obecnie Indie nie dysponują samolotami piątej generacji, a własny program AMCA (Advanced Medium Combat Aircraft) jest dopiero na etapie rozwoju. Z kolei planowana sprzedaż F-35 do Indii pozostaje na etapie propozycji.
Podczas ostatniego konfliktu powietrznego Pakistan przypisał zwycięstwo nad Indiami użyciu chińskich myśliwców.
7 maja doszło do konfliktu między pakistańskimi J-10C i indyjskimi myśliwcami, która była jednocześnie jedną z największych w historii lotnictwa – 125 myśliwców starło się przez ponad godzinę, ale żadna ze stron nie opuszczała własnej przestrzeni powietrznej. CNN przekazała, że wymiana ognia toczyła się na odległość sięgającą 160 kilometrów.
Według pakistańskich źródeł bezpieczeństwa, zestrzelone indyjskie samoloty zostały zaatakowane “podczas próby ataku na Pakistan z wykorzystaniem indyjskiej przestrzeni powietrznej”. Wśród nich miały być trzy samoloty Rafale, jeden MiG-29 i jeden SU-30.
Analitycy uznali to za promocję chińskiego przemysłu obronnego. – „Będzie to oznaczać, że systemy uzbrojenia, którymi dysponuje Pakistan, są co najmniej nowoczesne lub aktualne w porównaniu z tym, co oferuje Europa Zachodnia” – stwierdził Bilal Khan z Quwa Group Inc.
Czytaj dalej: Chiny są głównym dostawcą broni do Pakistanu. Konflikt z Indiami jest dla Pekinu testem technologii wojskowych – CNN
Kresy.pl/forbes.com/trt.global































