Premier Donald Tusk zabrał głos po środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w którym udział wzięli zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i prezydent elekt Karol Nawrocki. Szef rządu powiedział, że „nikt nie powinien kwestionować wyników wyborów prezydenckich”, a „obywatele mają prawo mieć pewność, że ich głosy zostały dobrze policzone”

W środę odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez prezydenta Andrzeja Dudę. Spotkanie dotyczyło kwestii bezpieczeństwa systemu elektroenergetycznego oraz nadchodzącego szczytu NATO w Hadze. W posiedzeniu, oprócz urzędującego prezydenta, uczestniczył także prezydent elekt Karol Nawrocki.

Wśród zaproszonych znaleźli się m.in. premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz przedstawiciele ugrupowań parlamentarnych.

Decyzja o zwołaniu RBN została ogłoszona przez prezydenta już pod koniec kwietnia w reakcji na blackout na Półwyspie Iberyjskim.

Premier Donald Tusk po zakończeniu posiedzenia podkreślił, że ze względu na obecność zarówno urzędującego prezydenta, jak i prezydenta elekta, uznał za niezbędne poruszenie kwestii wiarygodności wyborów prezydenckich. Stwierdził, że „nikt nie powinien kwestionować w Polsce wyniku wyborów prezydenckich. Nie może być tak, że ktokolwiek, dlatego, że ma podejrzenia, uznaje, że te wybory są nieważne, lub że trzeba je powtórzyć”.

Premier zaznaczył, że kwestia protestów wyborczych nie należy do kompetencji rządu, jednak państwo powinno podjąć wszelkie działania, aby zapewnić obywatelom zaufanie do procesu wyborczego. – „Na pewno nie jest to w żadnym wypadku rolą premiera czy rządu. To jest jedna kwestia. Druga sprawa, równie istotna, to to, że obywatele mają prawo mieć pewność, że ich głosy zostały dobrze policzone i że nie doszło do manipulacji, nadużyć, fałszerstw czy błędów na wielką skalę” – mówił Tusk.

Szef rządu zwrócił uwagę na dużą liczbę składanych protestów wyborczych, która według doniesień medialnych może sięgać nawet 30 tys. – „Nie można pozwolić na zmarnowanie czy zlekceważenie nawet jednego głosu. Wszędzie tam, gdzie to jest uzasadnione, możliwe i potrzebne – powinniśmy uzyskać pewność, że głosy zostały dobrze i uczciwie policzone” – stwierdził. Tusk podkreślił, że nie do niego należy ocena, które protesty są zasadne, ale jego zdaniem w interesie państwa, przyszłego prezydenta i rządu jest rozwianie wszelkich wątpliwości. – „Mówię o tym bez emocji. Interes publiczny jest tutaj oczywisty” – dodał.

Premier poinformował, że podczas posiedzenia RBN przekazał zarówno urzędującemu prezydentowi, jak i prezydentowi elektowi, iż w interesie państwa polskiego jest rozwianie wszelkich wątpliwości dotyczących wyborów prezydenckich, tak by nikt nie mógł kwestionować procedur wyborczych i ich wyniku.

Tusk odniósł się również do kwestii współpracy na linii premier – prezydent po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego. W jego ocenie, mimo różnic, istnieje jeden wspólny mianownik – Lechia Gdańsk. – „Pan prezydent elekt zauważył, że mimo wielu różnic przynajmniej jedna rzecz nas łączy – czyli Lechia Gdańsk. Czemu trudno zaprzeczyć. To dość silna więź – nie można jej lekceważyć” – żartował premier. Zaznaczył, że nadrzędnym interesem wszystkich w Polsce jest to, by instytucje państwowe, niezależnie od wzajemnych relacji, współpracowały w kluczowych sprawach.

Premier zwrócił uwagę, że podczas posiedzenia RBN poruszono dwie kluczowe kwestie: szeroko pojęte bezpieczeństwo narodowe w kontekście szczytu NATO, wojny na Ukrainie oraz konfliktu między Iranem a Izraelem, a także bezpieczeństwo energetyczne. Podkreślił, że obie te sprawy są ze sobą powiązane.

Tusk zadeklarował, że po zmianie prezydenta RP będzie dążył do utrzymania jedności i współdziałania w sprawach bezpieczeństwa. – „Zrobię wszystko, żeby ta dobra zasada dająca podwaliny bezpieczeństwa Polski dalej obowiązywała” – zaznaczył. Premier podkreślił, że przez lata współpracy z prezydentem Dudą prowadzili zgodną politykę w sprawach bezpieczeństwa, więzi transatlantyckich i sytuacji na Ukrainie. – „Zarówno prezydent Duda, jak i ja przez te lata współpracy, czasami sporów, ale kontynuowaliśmy bezcenną zasadę, jaką był szeroki konsensus, szerokie porozumienie wszystkich głównych sił politycznych i instytucji państwowych, jeśli chodzi o bezpieczeństwo narodowe, NATO, relacje z Rosją, z Ukrainą czy UE” – mówił Tusk.

Przeczytaj również: Ponowne liczenie głosów w trzynastu komisjach po decyzji Sądu Najwyższego

Zobacz także: Kosiniak-Kamysz: Tezy o sfałszowaniu wyborów są nieuzasadnione i nikt odpowiedzialny ich nie podnosi

Kresy.pl/gov.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności