Premier Donald Tusk zabrał głos po środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w którym udział wzięli zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i prezydent elekt Karol Nawrocki. Szef rządu powiedział, że „nikt nie powinien kwestionować wyników wyborów prezydenckich”, a „obywatele mają prawo mieć pewność, że ich głosy zostały dobrze policzone”
W środę odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez prezydenta Andrzeja Dudę. Spotkanie dotyczyło kwestii bezpieczeństwa systemu elektroenergetycznego oraz nadchodzącego szczytu NATO w Hadze. W posiedzeniu, oprócz urzędującego prezydenta, uczestniczył także prezydent elekt Karol Nawrocki.
Wśród zaproszonych znaleźli się m.in. premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz przedstawiciele ugrupowań parlamentarnych.
Decyzja o zwołaniu RBN została ogłoszona przez prezydenta już pod koniec kwietnia w reakcji na blackout na Półwyspie Iberyjskim.
Premier Donald Tusk po zakończeniu posiedzenia podkreślił, że ze względu na obecność zarówno urzędującego prezydenta, jak i prezydenta elekta, uznał za niezbędne poruszenie kwestii wiarygodności wyborów prezydenckich. Stwierdził, że „nikt nie powinien kwestionować w Polsce wyniku wyborów prezydenckich. Nie może być tak, że ktokolwiek, dlatego, że ma podejrzenia, uznaje, że te wybory są nieważne, lub że trzeba je powtórzyć”.
✅ Donald Tusk przemówił: “Nikt nie powinien kwestionować w Polsce wyniku wyborów prezydenckich” 🤔 pic.twitter.com/IvXnv6qmvo
— WolnośćTV (@WolnoscTV) June 18, 2025
Premier zaznaczył, że kwestia protestów wyborczych nie należy do kompetencji rządu, jednak państwo powinno podjąć wszelkie działania, aby zapewnić obywatelom zaufanie do procesu wyborczego. – „Na pewno nie jest to w żadnym wypadku rolą premiera czy rządu. To jest jedna kwestia. Druga sprawa, równie istotna, to to, że obywatele mają prawo mieć pewność, że ich głosy zostały dobrze policzone i że nie doszło do manipulacji, nadużyć, fałszerstw czy błędów na wielką skalę” – mówił Tusk.
Szef rządu zwrócił uwagę na dużą liczbę składanych protestów wyborczych, która według doniesień medialnych może sięgać nawet 30 tys. – „Nie można pozwolić na zmarnowanie czy zlekceważenie nawet jednego głosu. Wszędzie tam, gdzie to jest uzasadnione, możliwe i potrzebne – powinniśmy uzyskać pewność, że głosy zostały dobrze i uczciwie policzone” – stwierdził. Tusk podkreślił, że nie do niego należy ocena, które protesty są zasadne, ale jego zdaniem w interesie państwa, przyszłego prezydenta i rządu jest rozwianie wszelkich wątpliwości. – „Mówię o tym bez emocji. Interes publiczny jest tutaj oczywisty” – dodał.
Premier poinformował, że podczas posiedzenia RBN przekazał zarówno urzędującemu prezydentowi, jak i prezydentowi elektowi, iż w interesie państwa polskiego jest rozwianie wszelkich wątpliwości dotyczących wyborów prezydenckich, tak by nikt nie mógł kwestionować procedur wyborczych i ich wyniku.
Tusk odniósł się również do kwestii współpracy na linii premier – prezydent po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego. W jego ocenie, mimo różnic, istnieje jeden wspólny mianownik – Lechia Gdańsk. – „Pan prezydent elekt zauważył, że mimo wielu różnic przynajmniej jedna rzecz nas łączy – czyli Lechia Gdańsk. Czemu trudno zaprzeczyć. To dość silna więź – nie można jej lekceważyć” – żartował premier. Zaznaczył, że nadrzędnym interesem wszystkich w Polsce jest to, by instytucje państwowe, niezależnie od wzajemnych relacji, współpracowały w kluczowych sprawach.
Premier zwrócił uwagę, że podczas posiedzenia RBN poruszono dwie kluczowe kwestie: szeroko pojęte bezpieczeństwo narodowe w kontekście szczytu NATO, wojny na Ukrainie oraz konfliktu między Iranem a Izraelem, a także bezpieczeństwo energetyczne. Podkreślił, że obie te sprawy są ze sobą powiązane.
Tusk zadeklarował, że po zmianie prezydenta RP będzie dążył do utrzymania jedności i współdziałania w sprawach bezpieczeństwa. – „Zrobię wszystko, żeby ta dobra zasada dająca podwaliny bezpieczeństwa Polski dalej obowiązywała” – zaznaczył. Premier podkreślił, że przez lata współpracy z prezydentem Dudą prowadzili zgodną politykę w sprawach bezpieczeństwa, więzi transatlantyckich i sytuacji na Ukrainie. – „Zarówno prezydent Duda, jak i ja przez te lata współpracy, czasami sporów, ale kontynuowaliśmy bezcenną zasadę, jaką był szeroki konsensus, szerokie porozumienie wszystkich głównych sił politycznych i instytucji państwowych, jeśli chodzi o bezpieczeństwo narodowe, NATO, relacje z Rosją, z Ukrainą czy UE” – mówił Tusk.
Przeczytaj również: Ponowne liczenie głosów w trzynastu komisjach po decyzji Sądu Najwyższego
Zobacz także: Kosiniak-Kamysz: Tezy o sfałszowaniu wyborów są nieuzasadnione i nikt odpowiedzialny ich nie podnosi
Kresy.pl/gov.pl































