„Wielkie dni Polski rozpoczynają się dziś”. 2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II po raz pierwszy przyleciał do kraju

2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II rozpoczął swoją pierwszą pielgrzymkę do Polski. Była to wędrówka, która na zawsze odmieniła oblicze kraju.

Papież-Polak odwiedził wówczas Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kalwarię Zebrzydowską, Oświęcim, Wadowice, Nowy Targ i Kraków. Jego wizyta, trwająca dziewięć dni, była wydarzeniem religijnym oraz impulsem politycznym.

Atmosfera w kraju w tamtym czasie była napięta. Po wydarzeniach z czerwca 1976 roku społeczeństwo zaczęło coraz głośniej wyrażać sprzeciw wobec reżimu. Kościół katolicki stawał się przestrzenią wolności i duchowego wsparcia dla milionów wiernych. Wybór Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku wstrząsnął władzami PRL, które nie mogły zignorować jego pragnienia odwiedzenia ojczyzny.

Prymas Stefan Wyszyński zaproponował, by papieska pielgrzymka wpisała się w program obchodów 900-lecia męczeństwa św. Stanisława – inicjatywy, którą jeszcze jako biskup krakowski przygotowywał kardynał Karol Wojtyła. Kluczowe dla władz partyjnych było jednak uniknięcie terminu zaproponowanego przez prymasa. Decydenci w PRL obawiali się, że męczeńska śmierć Stanisława, będąca efektem konfliktu z królem Bolesławem II Śmiałym, uruchomi u wiernych skojarzenia, w których Kościół będzie występował jako ofiara, a władza – jako opresyjny tyran.

Czytaj też: 1981, 1982: Dwa zamachy na Jana Pawła II

I sekretarz KC PZPR ostatecznie wyraził zgodę na przyjazd Jana Pawła II do Polski w 1979 roku, choć początkowo sugerował przełożenie wizyty na 1982 rok. W celu przygotowania pielgrzymki powołano Komisję Mieszaną, odpowiedzialną za koordynację działań obu stron. W negocjacjach pomocna okazała się również tzw. „karta stanisławowska”. Wprawdzie Jan Paweł II nie przyjechał na majowe obchody na krakowskiej Skałce, ale mógł odwiedzić Polskę miesiąc później, w dniach 2–10 czerwca.

Transparenty o hitleryzmie i wychowaniu dla pokoju

Obie strony starannie przygotowywały się do wizyty papieża. Episkopat opracował szczegółowe wytyczne duszpasterskie i mobilizował wiernych do aktywnego udziału w uroczystościach.

Władze komunistyczne uruchomiły aparat bezpieczeństwa. Próbowały ograniczyć zasięg i znaczenie pielgrzymki. Już w marcu 1979 roku powołano w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych specjalny sztab do operacji „Lato-79”. Tysiące funkcjonariuszy SB i milicji zostało oddelegowanych do działań, mających na celu ograniczenie wpływu papieskiej wizyty na społeczeństwo. Wprowadzono intensywną inwigilację duchowieństwa, środowisk opozycyjnych oraz organizatorów pielgrzymki. Tajni współpracownicy SB zostali włączeni do diecezjalnych komitetów. Nakazywano: „miejscowości, w których papież będzie przebywał należy udekorować flagami i szturmówkami o barwach narodowych, transparentami i hasłami dotyczącymi 35-lecia PRL, 40-lecia napaści hitlerowskiej na Polskę i wybuchu II wojny światowej, wychowania narodów dla pokoju, jedności Polaków itp.”.

Cenzura prewencyjna, ograniczenie transmisji telewizyjnych, blokowanie dojazdów do miejsc papieskich wystąpień – to tylko część działań mających osłabić oddziaływanie papieskich słów i gestów. Służby gromadziły tysiące raportów, nagrań i zdjęć, usiłując kontrolować każdy szczegół wydarzenia.

„Musicie być mocni mocą wiary”

Mimo tych działań papieska podróż przerodziła się w prawdziwe duchowe i społeczne przebudzenie. „Wielkie dni Polski rozpoczynają się dziś” – zapisał Wyszyński w swoim dzienniku, właśnie pod datą 2 czerwca.

Na Placu Zwycięstwa w Warszawie jeszcze tego samego dnia Jan Paweł II wypowiedział słynne słowa: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!” – stając się głosem nadziei dla milionów Polaków.

Kilka dni później na krakowskich Błoniach papież ponownie zachęcał Polaków: „Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni mocą wiary! […] Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Dlatego proszę was […], abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili się; abyście mieli ufność!”.

Pielgrzymka, choć nadzorowana przez aparat państwowy, stała się dla wielu początkiem drogi do wolności. Prymas Wyszyński pisał: „Obecność Papieża w państwie bloku jest jakimś przełamaniem żelaznej kurtyny. […] Gdyby nie doszło do wizyty – Kościół by sobie to wytłumaczył, wzmocniłby się i pracował dalej, ale te nadzieje, zwłaszcza Litwy, Łotwy? Ci ludzie potrzebują podtrzymania”.

Wspólna modlitwa, poczucie jedności i nadzieja, że zmiana jest możliwa, pozwoliły zaszczepić w narodzie siłę, która rok później zaowocowała narodzinami „Solidarności”.

Kresy.pl / Przystanek Historia / MuzHP

Czytaj też: We Włoszech skradziono relikwie Jana Pawła II

 

Tagi: , , , , ,
forma płatności