Czterech obywateli Wielkiej Brytanii zostało ukaranych grzywnami w wysokości 180 i 200 zł za udział w starciach kibiców na wrocławskim Rynku przed finałem Ligi Konferencji Europy pomiędzy Realem Betis a Chelsea.
Czterech obywateli Wielkiej Brytanii zostało uznanych za winnych udziału w starciach kibiców, do których doszło na wrocławskim Rynku przed finałem Ligi Konferencji Europy pomiędzy Realem Betis a Chelsea. Sąd Okręgowy we Wrocławiu poinformował, że dwóm oskarżonym wymierzono karę grzywny w wysokości 180 zł, a dwóm kolejnym – 200 zł. Oskarżeni poniosą również koszty procesu oraz opłaty sądowe.
Wniosek o rozpoznanie sprawy w postępowaniu przyspieszonym skierował do Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Śródmieścia Komisariat Policji Wrocław – Stare Miasto. Zarzuty dotyczyły czynnego udziału w zbiegowisku, podczas którego uczestnicy dopuszczali się gwałtownego zamachu na inne osoby, rzucając szklanymi przedmiotami oraz elementami wyposażenia ogródków piwnych wykonanymi z tworzywa sztucznego.
W środę przed finałem Ligi Konferencji Europy we Wrocławiu, doszło do starć pomiędzy kibicami angielskiej Chelsea i hiszpańskiego Realu Betis. Nagrania w mediach społecznościowych pokazują, jak w centrum miasta fani obu klubów rzucają w siebie krzesłami i uczestniczą w bijatykach ulicznych.
Polska policja poinformowała o zatrzymaniu obywatela Hiszpanii w związku z bójką we wtorek wieczorem. Dodatkowo, w nocy z wtorku na środę zatrzymano trzech kolejnych Hiszpanów, którzy zerwali flagi finałowe UEFA Ligi Konferencji.
Premier Donald Tusk zareagował stanowczo: „Zero tolerancji dla przemocy na naszych ulicach!” – napisał na platformie X. „Dziękuję policji za zdecydowaną reakcję wobec chuliganów w koszulkach Chelsea i Betisu we Wrocławiu. Ostrzegamy: jeśli zajdzie potrzeba, policja dziś będzie jeszcze bardziej bezwzględna!”
Policja zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą, a bezpieczeństwo mieszkańców i kibiców gwarantuje wzmożona obecność funkcjonariuszy w strategicznych punktach miasta.
Finał Ligi Konferencji Europy we Wrocławiu to historyczne wydarzenie – dla Realu Betis to pierwszy występ w europejskim finale. Kibice hiszpańskiego klubu mają nadzieję na sukces i sportowe prześcignięcie lokalnego rywala, Sevilli. Chelsea z kolei przyjeżdża jako utytułowany klub, który niedawno zakończył sezon Premier League na czwartym miejscu, zapewniając sobie grę w Lidze Mistrzów.
Kresy.pl/TVP































