W węgierskich mediach pojawiły się doniesienia o ukraińskich dronach w rejonie Tokaju, co miałoby stanowić element “wojny wywiadowczej” pomiędzy Budapesztem i Kijowem. Kilka dni wcześniej Ukraina informowała o rozbiciu węgierskiej siatki szpiegowskiej.
Informacje na ten temat podał w ubiegłym tygodniu “Magyar Hírlap”. Źródła medium sugerowały, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła drona, rzekomo wysłanego z terytorium Ukrainy, w pobliżu granicy.
“Węgierski radar wykrył, a następnie zestrzelono drona” – podawało medium, powołując się na anonimowe źródła. Według tych doniesień dron został przechwycony w pobliżu Tokaju.
Przez granicę miało przelecieć kilka dronów.
“Według źródeł zaznajomionych ze sprawami wywiadowczymi incydent ten jest częścią trwającej od miesięcy wojny wywiadowczej między Ukrainą a Węgrami” – napisano w artykule. Ukraina miałaby w ten sposób “sprawdzać gotowość węgierskich sił zbrojnych”.
Kolejny artykuł na ten temat ukazał się 14 maja. “Niezależnie od tego, czy rzeczywiście zestrzeliliśmy ukraińskiego drona nad Tokajem, jedno można powiedzieć: na terytorium Ukrainy istnieje o rząd wielkości większe doświadczenie w używaniu dronów niż tutaj” – napisał “Magyar Hírlap”.
Węgierskie wojsko nie wydało w tej sprawie oficjalnego komunikatu.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała 9 maja o zatrzymaniu dwóch agentów z siatki węgierskiej służby specjalnej. W toku śledztwa wyszło na jaw, że przełożonym obydwu oskarżonych był zawodowy pracownik wywiadu wojskowego Węgier, którego tożsamość została zidentyfikowana przez SBU.
kyivpost.com / magyarhirlap.hu / Kresy.pl






























