W nocy z piątku na sobotę doszło ponownie do wymiany ognia między Indiami a Pakistanem. Obie strony przeprowadziły wzajemne ataki na obiekty wojskowe. Islamabad poinformował, że udało mu się przechwycić część wystrzelonych rakiet.
Pakistańskie władze podały, że w nocy indyjskie myśliwce zaatakowały trzema rakietami powietrze-ziemia bazy lotnicze, w tym znajdującą się niedaleko stolicy bazę Nur Khan. Pozostałe zaatakowane obiekty to bazy w Mureed oraz Shorkot. W odpowiedzi pakistańskie wojsko użyło rakiet średniego zasięgu Fateh, aby zaatakować indyjski ośrodek składowania rakiet oraz bazy lotnicze w Pathankot i Udhampur.
Generał Ahmed Szarif Chaudhry, rzecznik pakistańskich sił zbrojnych, powiedział w telewizji państwowej, że tuż przed świtem w Islamabadzie i Rawalpindi, gdzie mieszczą się główne siedziby armii i wywiadu, doszło do dwóch wybuchów. “Indie za pośrednictwem swoich samolotów wystrzeliły rakiety powietrze-ziemia… Bazy Nur Khan, Mureed i Shorkot stały się celami” – powiedział, dodając, że większość rakiet została przechwycona przez systemy obrony powietrznej.
Z relacji świadków wynika, że eksplozje były słyszalne również w Peszawarze na północnym wschodzie kraju oraz w Lahore na wschodzie – podała agencja Reuters. Władze Pakistanu zdecydowały o zamknięciu przestrzeni powietrznej kraju dla wszystkich lotów od 3:15 w sobotę (czasu lokalnego) do godziny 12:00.
Wojsko Pakistanu poinformowało o przeprowadzeniu odwetu. Według oficjalnych informacji, celem były między innymi wyrzutnie rakiet BrahMos oraz lotnisko Pathankot w zachodnim Pendżabie i baza sił powietrznych w Udhampur, położona w indyjskiej części Kaszmiru.
Eksplozje zarejestrowano także w indyjskich miastach Srinagar i Dżammu, gdzie uruchomiono syreny alarmowe. Reuters, powołując się na lokalną policję, poinformował, że w Dżammu zginęło pięć osób.
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif zapowiedział na sobotę zebranie Władz Dowództwa Narodowego.
Szef administracji indyjskiego Kaszmiru, Omar Abdullah, poinformował, że w miejscowości Rajouri, położonej blisko linii rozgraniczenia, w wyniku ostrzału zginął jeden z urzędników lokalnych władz.
Już wcześniej w piątek rzecznik pakistańskiej armii informował, że Indie odpaliły rakiety balistyczne, które spadły na ich własne terytorium. “Chcę przekazać szokującą wiadomość, że Indie wystrzeliły sześć rakiet balistycznych z miejscowości Adampur. Jedna z rakiet balistycznych trafiła w Adampur, pozostałe pięć rakiet uderzyło w miejscowość Amritsar na indyjskim obszarze stanu Pendżab” – przekazał generał Chaudhry w krótkim oświadczeniu wideo.
Armia indyjska poinformowała w sobotę, że Pakistan kontynuuje “rażącą eskalację” działań, prowadząc ataki m.in. za pomocą dronów wzdłuż zachodniej granicy Indii, a jego “wrogie plany” zostaną udaremnione.
Czytaj: Vance: USA nie będą angażować się w wojnę między Indiami a Pakistanem, to nie nasza sprawa
Indie rozpoczęły w środę operację “Sindor”, która oficjalnie ma być wymierzona w bazy i członków islamistycznych organizacji terrorystycznych działających z pakistańskiego Kaszmiru. Indyjski resort obrony zakomunikował wczoraj, że w podczas ataku nie ucierpiał żaden pakistański obiekt wojskowy, co ma świadczyć o „przemyślanej i nieeskalującej postawie Indii”. Według strony pakistańskiej środowe ataki wymierzone zostały w pięć lokalizacji.
Napięcia na linii Indie–Pakistan wzrosły po ataku terrorystycznym w indyjskim Kaszmirze z 29 kwietnia, w którym zginęło co najmniej 26 osób. Do ataku doszło na miejscu zwanym Łąką Baisaran w pobliżu miasteczka Pahalgam w dolinie położonego w środkowej części zdefiniowanego przez władze Indii stanu Dżammu i Kaszmir.
Dwa dni później indyjska policja ujawniła personalia podejrzanych o sprawstwo ataku terrorystycznego. Nowe Dehli oskarża sąsiedni Pakistan o popieranie terrorystów i uchwaliła pakiet sankcji na swojego sąsiada.
reuters.com / cbsnews.com / japannews.yomiuri.co.jp / Kresy.pl































