Umowa o eksploatacji surowców naturalnych Ukrainy przez USA zostanie podpisana w ciągu 24 godzin, zapowiedział w środę popołudniu jej premier Denys Szmyhal.
Występując w państwowej telewizji Szmyhal stwierdził – „Tak, dziś Julia Swyrydenko, pierwsza wicepremier, jedzie do Waszyngtonu. Już finalizujemy szczegóły z naszymi amerykańskimi kolegami” – zacytowała agencja informacyjna UNIAN. Szmyhal ocenił, że ta strategiczna umowa jest „równoprawną, dobrą międzynarodową umową o wspólnych inwestycjach w rozwój i odbudowę Ukrainy”.
„Jak tylko wszystkie ostateczne szczegóły zostaną sfinalizowane, w niedalekiej przyszłości – mam nadzieję, że w ciągu najbliższych 24 godzin – umowa zostanie podpisana i zrobimy pierwszy krok. Następnie, po tej umowie, nastąpi podpisanie dwóch kolejnych technicznych, wykonawczych umów – bezpośrednio dotyczących utworzenia samego funduszu oraz jego finansowania i wypełniania” – powiedział ukraiński premier.
Według Szmyhala, obecnie uzgadniane są szczegóły techniczne, w szczególności tłumaczenie z języka angielskiego na ukraiński, ale podstawowe punkty zostały już uzgodnione, a rząd wypracował tekst umowy. „Właściwie w tym momencie zgody głównych ministerstw zostały już zebrane, więc rząd będzie technicznie gotowy zatwierdzić tę umowę w każdej chwili i będziemy gotowi ją podpisać” – podkreślił szef rządu.
Szmyhal utrzymywał , że nowa umowa będzie „absolutnie umową partnerską” – z równym podziałem akcji kontrolnych i wkładów, które wniosą strony. Wpłaty będą mogły być dokonywane w formie pieniężnej, choć strona amerykańska może zaliczyć na poczet wkładu pomoc wojskową jaką wcześniej wyasygnowała dla Ukrainy.
Ukraina i Stany Zjednoczone wyznaczą po trzech przedstawicieli, którzy będą zarządzać funduszem. Szmyhal twierdził, że Ukraina zachowa kontrolę nad wszystkimi zasobami, tzn. gruntami, infrastrukturą, samymi zasobami minerałów, które nie będą częścią aktywów funduszu. Ukraina ma jedynie, według jej premiera, wnieść licencje na wydobycie surowców ze złóż.
„Nawiasem mówiąc, spory wynikające z tej umowy będą rozstrzygane poprzez wzajemne konsultacje. W poprzedniej wersji było to zapisane zgodnie z prawem amerykańskim. Usunęliśmy to, aby umowa była prawdziwie partnerska” – przekazał Szmyhal nie konkretyzując jakie będą zasady i podstawa konsultacji w przypadku sporów i ich rozstrzygania.
Według premiera umowa w sprawie eksploatacji surowców naturalnych Ukrainy będzie miała charakter prawa międzynarodowego. W związku z tym będzie wymagać ratyfikacji ukraińskiej Rady Najwyższej.
„Jutro mamy konsultacje z szefami frakcji i grup, z kierownictwem naszego parlamentu w sprawie szczegółów umowy. Zapoznamy się z nimi, mamy wstępne porozumienie w tej sprawie” – powiedział Shmyhal. Według niego, po podpisaniu umowy z sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem, dokument zostanie zwrócony rządowi Ukrainy, który z kolei przekaże go do ratyfikacji Radzie Najwyższej wraz z odpowiednimi dokumentami towarzyszącymi. Po ratyfikacji przez parlament umowa wejdzie w życie i wówczas będzie możliwe podpisanie umowy technicznej pomiędzy podmiotami prawnymi Stanów Zjednoczonych i Ukrainy ustanawiającymi fundusz.
O szczegółach porozumienia mówił także deputowany parlamentu Jarosław Żelezniak. Według niego amerykańsko-ukraiński fundusz przez dłuższy okres nie będzie wypałacał dywidend, zyski będzie można jedynie reinwestować, a nie wypłacać.
„Nie mówimy o żadnych aktywnych projektach. Nie ma elektrowni jądrowych, systemów przesyłu gazu ani aktywnych portów. Ale przyszłe inwestycje z tego Funduszu mogą dotyczyć nie tylko wydobycia minerałów, ale także innych projektów: infrastruktury, przemysłu, energetyki i tym podobnych.”, napisał Zheleznyak na Telegramie. Dodał również, że umowa będzie zawarta na czas określony, a obie strony będą miały prawo do wprowadzania zmian w przyszłości.
W poprzednich projektach Amerykanie stawiali warunek większości głosów w zarządzie funduszu, przejęcia na jego właśność złóż i części ukraińskiej infrastruktury oraz działania funduszu w ramach porządku prawnego i jurysdykcji jednego ze stanów USA.
unian.net/kresy.pl
































