Tusk podlicza straty z powodu amerykańskich ceł, ale chce pozostać przyjacielem USA

Premier Polski Donald Tusk przedstawił szacunek na temat strat jakich przysporzy Polsce decyzja prezydenta USA o wprowadzeniu cła importowego na dobra z Unii Europejskiej.

Tusk przedstawił szacunek, że decyzja Donalda Trumpa może narazić polską gospodarkę na straty rzędu 10 miliardów złotych. Wyraził zarazem przekonanie, że polska gospodarka poradzi sobie z takimi stratami, a zadanie ich Polakom przez Waszyngton nie powinno wpłynąć na polityczne relacje między nim a Warszawą, jak napisał w czwartek na X.

 

W środę, wkrótce po ogłoszeniu przez Trumpa traszy sankcji importowych, Tusk zasugerował, że Unią Europejska powinna podjąć środki odwetowe. “Przyjaźń oznacza partnerstwo. Partnerstwo oznacza rzeczywiste i prawdziwe wzajemne cła. Potrzebne są adekwatne decyzje” – napisał na X premier Polski.

W środę prezydent USA oglosił nałożenie ceł importowych na większość państw świata. Stawka bazowa wynosi 10 proc., ale wiele czołowych gospodarek zostało oslonych wyżej. Dla UE cło importowe będzie wynosić 20 proc.

Wysokami taryfami obłożeni zostali bliscy sojusznicy Waszyngtonu tacy jak Japonia, Korea Południowa, Tajwan, czy Izrael. Na liście oclonych nie znaleźli się natomiast tacy rywale USA, jak Rosja, Korea Pólnocna, czy Kuba.

Niektóre towary nie będą podlegać tej uniwersalnej taryfie celnej. Należą do nich artykuły ze stali ialuminium, samochody i części samochodowe podlegające już cłom wcześniej nałożonym, miedź, produkty farmaceutyczne, półprzewodniki i artykuły z drewna, określone kopaliny, w tym surowce energetyczne.

x.com/kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności