Calin Georgescu nie weźmie udziału w majowych wyborach prezydenckich. We wtorek po południu rumuński Trybunał Konstytucyjny jednogłośnie oddalił jego apelację w sprawie decyzji Centralnego Biura Wyborczego, które wcześniej odrzuciło jego kandydaturę.
Jak informuje stacja BBC, we wtorek, 12 marca, rumuński Trybunał Konstytucyjny wydał ostateczny werdykt w sprawie Calina Georgescu, podtrzymując decyzję o jego wykluczeniu z majowych wyborów prezydenckich. Po dwugodzinnych obradach sąd orzekł jednogłośnie, że apelacja polityka nie zostanie uwzględniona.
Decyzja Trybunału potwierdziła wcześniejsze stanowisko Centralnego Biura Wyborczego, które odmówiło zarejestrowania kandydatury Georgescu. Wieczorem, w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu, polityk nie wezwał do dalszych protestów, ale zasugerował swoim zwolennikom, by w nadchodzących wyborach rozważyli poparcie innego kandydata.
„Jeśli chcecie poprzeć kogoś, podpisując nowe listy poparcia w kampanii prezydenckiej, proszę, kierujcie się własnym sumieniem” – powiedział Georgescu. W swoim wystąpieniu skomentował również sytuację polityczną: „Wydaje się, że demokracja i wolność dziś łapią ostatni oddech. Ale właśnie teraz, bardziej niż kiedykolwiek, musimy pokazać, że nasz wybór ma znaczenie w sposób pokojowy i demokratyczny”.
Decyzja o anulowaniu jego kandydatury wywołała gwałtowne protesty na ulicach Bukaresztu, do których doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek.
W poniedziałek jeden z doradców Georgescu poinformował agencję Reuters, że prawicowy kandydat złoży odwołanie od decyzji Centralnego Biura Wyborczego.
Reuters przypomina, że skargę na tę decyzje należy złożyć w ciągu 24 godzin. Oczekuje się, że Sąd Konstytucyjny wyda orzeczenie w środę.
Prawicowy polityk Calin Georgescu startował w wyborach jako kandydat niezależny, wygrał I turę, choć sondaże nie dawały mu szans na wejście do II tury – tuż przed wyborami w niektórych miał ok. 5 proc. poparcia. Polityk zdobył 22,94 proc. głosów i wszedł do II tury. Rumuński Sąd Konstytucyjny zadecydował jednak o unieważnieniu pierwszej tury wyborów prezydenckich, podając jako powód podejrzenie ingerencji Rosji. Ponowne wybory prezydenckie odbędą się 4 maja, zaś ewentualna druga tura 18 maja.
Kresy.pl/BBC
































