Władze podają, że zderzenia samolotu American Airlines i śmigłowca amerykańskich sił zbrojnych prawdopodobnie nie przeżył żaden z pasażerów i nikt z członków obu załóg.
„Jesteśmy teraz w punkcie, w którym przechodzimy od operacji ratunkowej do operacji odzyskiwania” – oświadczył szef straży pożarnej i służb ratunkowych Waszyngtonu John Donnelly, w czasie konferencji prasowej przeprowadzonej na lotnisku Reagana. Jak dodał – „Nie sądzimy, żeby ktokolwiek przeżył ten wypadek” – zacytował portal Politico.
Władze ratunkowe zmieniły charakter swoich działanń po znalezieniu 28 ciał – podała telewizja CNN. Władze są przekonane, że uda się odnaleźć ciała pozostałych ofiar wypadku. Na pokładzie samolotu znajdowały się, łącznie z członkami załogi 64 osoby. Na pokładzie wojskowego śmigłowca było w chwili katastrofy trzech żołnierzy.
Sekretarz transportu Sean Duffy poinformował w czwartek rano, że zarówno samolot American Airlines, jak i wojskowy śmigłowiec wykonywały wczoraj wieczorem „standardowy schemat lotu”. W czasie, gdy wypowiadał te słowa krajowe lotnisko Reagana pod Waszyngtonem pozostawało zamknięte.
„Poczekamy, aż napłyną wszystkie informacje z tej perspektywy, ale czy na podstawie tego, co do tej pory widziałem, uważam, że można było temu zapobiec? Oczywiście” – stwierdził Duffy, którego zacytowała CNN.
Dyrektor generalny linii lotniczych America Airlines, Robet Isom powiedział, że dwaj piloci stanowiący załogę lotu nr 5342 nie byli nowicjuszami pod względem skomplikowanych lotach pasażerskich.
„To doświadczeni piloci – poinformował Isom – Wiem, że kapitan pracował w [liniach lotniczych] PSA prawie sześć lat, a pierwszy oficer prawie dwa lata”.
Tragiczna katastrofa ponownie wywołała pytania o możliwość wykonywania dłuższych lotów z i na Narodowy Port Lotniczy w Waszyngtonie — co spotkało się z ostrym sprzeciwem podczas obrad parlamentarnych w maju ze strony niektórych senatorów demokratów reprezentujących obszar Waszyngtonu. Senatorowie ci ostrzegali wówczas, że rosnąca liczba lotów długodystansowych może zwiększyć ryzyko związane z bezpieczeństwem i zatorami lotniczymi.
Jak podaliśmy wcześniej samolot pasażerski linii American Airlines Bombardier CRJ-701, wyprodukowany w 2004 roku, zderzył się z wojskowym śmigłowcem UH-60 Blackhawk, gdy podchodził do lądowania na lotnisku im. Reagana pod Waszyngtonem w środę wieczorem. Samolot pasażerski wykonywał połączenie ze stanu Kansas, a wojskowi odbywali lot ćwiczebny.
politico.com/kresy.pl































