Kilka krajów członkowskich UE zaproponowało włączenie wznowienia dostaw rosyjskiego gazu rurociągami do Europy do tekstu ewentualnego porozumienia pokojowego kończącego wojnę na Ukrainie.

Informacje takie podała w czwartek, za “Financial Times”, agencja infomacyjna TASS. Brytyjska gazeta powołała się na “urzędowe osoby” z Niemiec, Węgier i “kilku innych państw”. Według nich dostawy gazu z Rosji spowodują obniżenie cen energii w UE i mają dać “obu stronom powód do przestrzegania porozumienia o zawieszeniu broni”.

„Ostatecznie wszyscy chcą obniżyć koszty zakupu energii” – powiedział w wywiadzie dla gazety wysoki rangą urzędnik europejski, jak przytoczyła TASS.

“Financial Times” podkreśla jednak, że ​​w Unii Europejskiej utrzymują się poważne spory co do możliwości wznowienia importu rosyjskiego gazu. Dyskusje na ten temat „rozwścieczyły brukselskich urzędników i dyplomatów z niektórych krajów Europy Wschodniej, z których wielu przez ostatnie trzy lata pracowało nad ograniczeniem importu rosyjskiej energii”.

Pomysł ten „wywołał negatywną reakcję wśród najbliższych sojuszników Ukrainy w UE”, jak zacytowała TASS.

Gaz płynący rurociągami nie jest objęty sankcjami, jakie Unia Europejska nałożyła na Rosję po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę na dużą skalę. Nie można natomiast importować gazu LNG z Rosji, o ile jest to gaz ropopochodny. Niemniej państwa UE i tak importują znaczne ilości rosyjskiego gazu skroplonego.

W praktyce Rosja sama radykalnie zredukowała eksport gazu rurociągami do UE traktując to jako kontrsankcje wobec Zachodu.

Polska jest wśród państw dążąych do całkowitego zakazu importu rosyjskich surowców energetycznych.

tass.ru/kresy.pl

 

Tagi: , , ,
forma płatności