Obiekty w stolicy kaukaskiej republiki Rosji – Czeczenii zostały zaatakowane w niedzielę rano przez co najmniej trzy drony. Były to prawdopodobnie przerobione samoloty.

Według Interfaxu miejscowe systemu obrony przeciwpowietrznej zdołały zestrzelić dwa drony nad Groznym. Trzeci spadł na terenie koszar oddziałów policji specjalnego przeznaczenia (OMON), które są częścią Rossgwardii. O zestrzeleniu dwóch dronów i uderzeniu trzeciego poinformował sam przywódca kaukaskiej republiki Ramzan Kadyrow.

„W rezultacie już o godzinie 12.00 [czasu moskiewskiego] Rosyjskie Siły Powietrzne i Kosmiczne przeprowadziły dwa ataki Iskanderami na jeden z celów w Charkowie. Tam stacjonowała 82. wydzielona brygada szturmowa Sił Zbrojnych Ukrainy. Zginęło około 200 żołnierzy.” – dodał następnie Kadyrow bez powołania się na źródła tej informacji. Na razie brak innego potwierdzenia tak wysokich strat Ukraińców.

Niemniej przywódca Czeczenii twierdził, że rosyjski cios odwetowy „przypomniał przedstawicielom ukroreichu”, że następnym razem, gdy wpadną na pomysł uderzenia w Czeczenii, powinni pamiętać, że „przeprowadzimy ataki selektywne na miejsca, w których gromadzi się personel Sił Zbrojnych Ukrainy”. Konsekwencje tych ataków będą „wiele razy poważniejsze, a danych mamy mnóstwo”.

W sieci pojawiły się nagrania mające obrazować upadek drona na koszary OMONu w Groznym. Wynika z nich, że na koszary te spadł najprawdopodobniej lekki samolot cywilny przerobiony na bezzałogowy aparat latający i wypełniony materiałami wybuchowymi.

 

 

To nie pierwszy taki atak na obiekty sił bezpieczeństwa w Czeczenii. W październiku dron spadł na terenie Rosyjskiego Uniwersytetu Specnazu w czeczeńskim Gudermesie.

interfax.ru/tass.ru/kresy.pl

 

 

Tagi: , , , ,
forma płatności