Plany jakie chce realizować strona ukraińska mogą zaszkodzić Polsce

W ciągu miesiąca po podpisaniu ukraińsko-chińskiego porozumienia z 15 stycznia, z portu w Iliczewsku wyruszył pierwszy transport kontenerów trasą mającą ominąć Rosję. Szlak przebiega przez Ukrainę, Morze Czarne Gruzję, Morze Kaspijskie, Azerbejdżan i Kazachstan.

Polska która również szuka dróg handlowych do Azji Środkowej i Chin z pominięciem Rosji, również wyraziła zainteresowanie projektem i chciałaby w nim uczestniczyć.. Na przeszkodzie stoi jednak były prezydent Gruzji, obenie gubernator obwodu odeskiego Mikheil Saakaszwil oraz plany ukraińskiej kolei państwowej.

Ukraińska kolej planuje przydłużyć szlak kolejowy na północ, Białoruś, do portu w litewskiej Kłajpedzie. Ewentualne rozgałęzienia w do Polski i Słowacjim byłby gałęziami lokalnymi. Saakaszwili chce zaś skierować ruch towarowy z portu w Iliczewsk nad Morzem Czarnynm do Rumunii i stamtąd dalej do UE.

Jeżeli plany te dojdą do skutku Polska zamiast korzystać w pełni z możliwości jakie daje Jedwabny Szlak stanie się jedynie odbiorców towarów. Jeżeli będzie przebiegał tak jak dopuszczała Polska przez terytorium Rosji może być on wtedy zależny od woli politycznej na Kremlu.

Źródło: obserwatorfinansowy.pl

forma płatności