Żyrinowski atakuje Dumę

Wiceprzewodniczący Dumy Państwowej, izby niższej parlamentu Rosji, Władimir Żyrinowski ostro skrytykował w piątek swoich kolegów-deputowanych za zbyt łagodną – jego zdaniem – reakcję na uchwałę Sejmu RP dotyczącą 17 września 1939 roku.

Żyrinowski, który jednocześnie jest liderem nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR), zażądał odwołania przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Konstantina Kosaczowa i rozwiązania samej komisji.

„Sejm Polski podjął uchwałę, w której oskarżył nas o ludobójstwo. Dokument ten, przyjęty przez najwyższy organ władzy, zna cały świat, a u nas komisja wysyła list do polskich posłów z jakimiś wyjaśnieniami – oświadczył przywódca LDPR na konferencji prasowej w Dumie. – Nie zgadzamy się z tym i jesteśmy tym oburzeni” – dodał.

Żyrinowski oznajmił, że fakty historyczne świadczą przeciwko Polsce. „Polska stawiała sobie za cel, by razem z Niemcami oderwać część terytorium ZSRR. Planowano nawet wspólną polsko-niemiecką defiladę na Placu Czerwonym” – oświadczył Lider LDPR. „Po 70 latach próbują oskarżać nasz kraj” – dodał.

Podczas konferencji prasowej w izbie niższej rosyjskiego parlamentu w piątek wieczorem Żyrinowski usprawiedliwiał mord NKWD na polskich oficerach w 1940 roku. „Mieliśmy zostawić 40 tys. Polaków, by mogli wziąć udział w paradzie na Placu Czerwonym?” – pytał.

„Polska współpracowała z faszystowskimi Niemcami. Zajęła część Czechosłowacji. Zamierzała podbić Ukrainę. Chciała zdobyć dostęp do Morza Czarnego” – grzmiał.

Przywódca LDPR przypomniał, że w walkach o wyzwolenie Polski spod okupacji niemieckiej zginęło 600 tys. radzieckich żołnierzy. „Ocaliliśmy Polaków. A mogliśmy ruszyć na Berlin przez Czechosłowację i Bawarię. Wtedy Polacy jeszcze przez pół roku byliby pod niemieckim butem” – mówił.

„Polska jak prostytutka biega od jednego do drugiego – to do Napoleona, to do Szwedów, to do Niemców. A potem mówi, że wszystkiemu winna jest Rosja – oświadczył. – Jeśli zacznie się wojna, to zmieciemy wszystkie kraje, które znajdą się na naszej drodze ku agresorowi. Były trzy rozbiory Polski, będzie czwarty” – dodał.

Sejm RP w środę przyjął uchwałę upamiętniającą agresję Związku Radzieckiego na Polskę 17 września 1939 roku. Sejm podkreślił, że armia ZSRR weszła tego dnia na terytorium Polski „bez wypowiedzenia wojny”, „naruszając jej suwerenność i łamiąc zasady prawa międzynarodowego”. „Polska padła ofiarą dwóch totalitaryzmów: nazizmu i komunizmu” – głosi uchwała.

Wskazując na represje wobec polskich obywateli na wschodnich terenach II Rzeczypospolitej po wkroczeniu Armii Czerwonej, w tym na zbrodnię katyńską, Sejm zauważył, że „polski los podzieliło wiele innych narodów” tego regionu. Dodał: „archipelag Gułag pochłonął miliony istnień ludzkich wszystkich narodów (…) w tym wielu obywateli ZSRR. Organizacja systemu, długotrwałość i skala zjawiska nadały tym zbrodniom, w tym zbrodni katyńskiej, znamiona ludobójstwa”.

„Sejm Rzeczypospolitej Polskiej stoi na stanowisku, że pojednanie polsko-rosyjskie wymaga poszanowania prawdy historycznej. Nie wolno jej przemilczać ani nią manipulować” – podkreślili w uchwale posłowie.

Kurier Wileński/PAP/Kresy.pl

forma płatności