Wolha Niaklajeuwa złożyła w białoruskim KGB skargę w związku z tym, że do jej zatrzymanego męża nie jest dopuszczana wynajęta adwokatka.
Uładzimir Niaklajeu, kandydat na prezydenta Białorusi w ostatnich wyborach, od tygodnia jest przetrzymywany prawdopodobnie w areszcie KGB. Tylko raz – bezpośrednio po zatrzymaniu – miała z nim kontakt adwokat z urzędu. Od tego czasu nie wiadomo co się z nim dzieje.
Niaklajeu przed zatrzymaniem został mocno pobity przez nieznanych sprawców. Dlatego Wolha Niaklajeuwa chce również mieć możliwość spotkania z mężem, aby zobaczyć jaki jest jego stan. Wcześniej podobną skargę wniosła do Prokuratora Generalnego, jednak dotychczas nie została ona rozpatrzona.
Uładzimir Niaklajeu jest w grupie prawdopodobnie 23 opozycyjnych polityków i dziennikarzy przetrzymywanych w areszcie KGB w związku z demonstracją zorganizowaną po wyborach prezydenckich. Osoby te mogą mogą odpowiadać za organizację masowych niepokojów. Grozi za to do 15 lat więzienia.
IAR/Kresy.pl






























