Rosyjskie władze potwierdziły, że to 17-letnia wdowa z Dagestanu dokonała poniedziałkowego zamachu na stacji metra Łubianka w Moskwie. W zamachu zginęło w nim 20 osób. Drugi zamach tamtego dnia – na stacji Park Kultury – pochłonął życie kolejnych 20 ofiar.
Dane kobiety potwierdził Narodowy Komitet Antyterrorystyczny. Dżennet Abdurachmanowa była wdową po przywódcy separatystów z Dagestanu Umałacie Magomiedowie, zabitym 31 grudnia podczas operacji rosyjskich służb. “Kommiersant” pisze, że dokonując zamachu w Moskwie kobieta chciała pomścić śmierć męża.
Prokuratorzy, wyjaśniający okoliczności zamachów, uważają, że kobieta zdetonowała ładunek na stacji metra Łubianka. Zginęło tam ponad 20 pasażerów.
Na razie próbuje się wyjaśnić, w jaki sposób dziewczyna dostała się pod wpływ separatystów. Według niepotwierdzonych informacji, w wieku 16 lat zapoznała się ze swoim przyszłym mężem za pomocą Internetu. Mąż samobójczyni miał być jednym z bliskich współpracowników Doku Umarowa. Właśnie ten lider islamskich separatystów na Kaukazie Północnym wziął odpowiedzialność za zamachy w moskiewskim metrze.
“Kommiersant” pisze, że drugą samobójczynią może być Marcha Ustarchanowa – żona innego zabitego separatysty.
IAR/Kresy.pl



























