Jurij Dawydow 64-letni inżynier z Nowokuzniecka w obwodzie kemerowskim w azjatyckiej części Rosji okazał się wnukiem sowieckiego dyktatora.
Jak twierdził Dawydow o osobie swojego prawdziwego dziadka dowiedział się od rodziców jeszcze 20 lat temu. Jednak dopiero dziś dane mu było upewnić się, czy w istocie jest potomkiem Józefa Stalina. Jak pisze “Komsomolskaja Prawda” testy genetyczne w Moskwie wykazały 99,98% zgodności DNA Dawydowa i najstarszego syna sowieckiego przywódcy i jego drugiej żony Wasilija Stalina. Według naukowców daje to pewność co do pokrewieństwa.
Dawydow jest efektem romansu Stalina z 1910 r. Bolszewicki spiskowiec przebywał wówczas na zesłaniu w syberyjskiej wiosce Kuriejka gdzie poznał Lidię Perepryginę. Z ich krótkotrwałego związku narodził się ojciec Dawydowa Aleksander. Stalin dwukrotnie próbował ściągnąć syna do Moskwy, ale najpierw przeciwdziałała temu jego matka, potem sam Aleksander Dawydow uciekł przed ludźmi przysłanymi przez dyktatora.
kp.ru/kresy.pl






























