We Francji aresztowano około 10 osób podejrzanych o współpracę z muzułmańskimi terrorystami. Z kolei w Berlinie zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzanych o przygotowywanie zamachu w Syrii oraz werbowanie ochotników.
Według francuskich mediów nocy z czwartku na piątek pod Paryżem aresztowano od 8 do 10 osób. Mają zostać przesłuchani w sprawie „ewentualnego wsparcia logistycznego”zamachowców, w tym dostarczania broni i samochodów. W środę francuska prokuratura poinformowała z kolei, że w całym kraju zatrzymano już 54 osoby pod zarzutem stawania w obronie terroryzmu lub jego gloryfikowania.
Z kolei dziś rano w Berlinie na wniosek prokuratora generalnego zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 43 i 41 lat, podejrzanych o przygotowywanie zamachu w Syrii. Mieli oni również werbować ochotników dla terrorystycznych oddziałów Państwa Islamskiego, współpracując przy tym z trzema innymi mężczyznami. Tych ostatnich nie zatrzymano ze względu na niewystarczającą moc zarzutów.
Według zarzutów prokuratura, 41-letni Ismet D. był samozwańczym dowódcą kierującym grupą islamistów w berlińskiej dzielnicy Tiergarten. W jej skład mieli wchodzić Turcy oraz obywatele Rosji pochodzenia czeczeńskiego i dagestańskiego. Podczas nauki islamu miał radykalizować inne osoby i przygotowywać ich do dżihadu przeciwko „niewiernym” w Syrii. Nie ma dowodów, że planowano akty terroru w Niemczech.
W trakcie akcji z udziałem 250 funkcjonariuszy i trzech oddziałów specjalnych przeszukano 11 mieszkań na terenie stolicy Niemiec.
TVP.info / Kresy.pl




























