Dwaj obywatele Singapuru zostali zatrzymani w Oslo za sterowanie dronem w strefie zakazu lotów. Maszyna przelatywała m.in. nad strategicznymi obiektami wojskowymi w centrum miasta. Policja bada sprawę.
W poniedziałek wieczorem w centrum Oslo doszło do zatrzymania dwóch obcokrajowców, którzy złamali przepisy dotyczące zakazu latania dronami. Według norweskiej policji, mężczyźni sterowali dronem m.in. nad obiektami wojskowymi znajdującymi się przy Twierdzy Akershus.
Policja poinformowała o zdarzeniu w oficjalnym komunikacie prasowym opublikowanym po godzinie 21:00.
Na obecnym etapie śledztwa nie ma żadnych przesłanek, które łączyłyby ten incydent z poniedziałkowymi wydarzeniami, jakie miały miejsce na lotnisku w Oslo lub w Kopenhadze.
„Na razie nie wiemy nic o tym, co te osoby robiły, poza tym, że latały dronem między innymi nad operą i Twierdzą Akershus. Prawdopodobnie dowiemy się więcej podczas przesłuchania” – przekazał Øyvind Hammervold, rzecznik prasowy stołecznej policji.
Zatrzymani to obywatele Singapuru.
W poniedziałkowy wieczór ruch lotniczy w dwóch stolicach skandynawskich został wstrzymany z powodu podejrzanych dronów. Loty w Kopenhadze i Oslo przekierowywano przez kilka godzin. Lotnisko w Kopenhadze otwarto ponownie we wtorek rano.
We wtorek do sprawy odniosła się premier Danii Mette Frederiksen. „To najgorszy jak dotąd atak na duńską infrastrukturę krytyczną” – oceniła szefowa duńskiego rządu.
edition.cnn.com / wiadomosci.wp.pl / Kresy.pl































